Wpisy użytkownika NieAnonimowa z dnia 28 stycznia 2011

Liczba wpisów: 5

najlepszekosmetyki
 
NieAnonimowa:


Szybkie dzień dobry i lecę się pięknić... no, wiadomo, żeby nie straszyć w tych przymiarkowych sukniach... jesteście ciekawe czy zmienię model?
Ja wam powiem szczerze, że aż mnie skręca z ciekawości co znowu wymodzę, bo ze mną...

...to nigdy nic nie wiadomo... se se se...
  • awatar Dollamroth!: ;-) lubię takie wpisy z samego rana. Powodzenia w wyborze, ale tamta suknia jest piękna.
  • awatar Carolla♡: aaahh :D jak zmienisz to nic :D pewnie na jeszcze ladniejsza :D he he :D powodzenia w doborze :D :):)
  • awatar Spełnione Marzenie: baw sie dobrze :) i zdaj relacje:)
Pokaż wszystkie (12) ›
 

najlepszekosmetyki
 
NieAnonimowa:


Wróciłam... Cały dzień za kółkiem, ale za to jaki owocny był to dzień... ktoś ciekawy ..?
Pokaż wszystkie (10) ›
 

najlepszekosmetyki
 
NieAnonimowa:


Zanim cokolwiek pokaże, musze oczywiście wszystko strescić...

Bilans dzisiejszego dnia - dwie sukienki.
Jedna ta ważniejsza, druga taka przypadkowa, ale będzie na wesele w rodzinie... na marginesie - cudna, łososiowo-koralowa, oczywiście pochwalę się nią, ale jutro dziś ledwo stukam w klawisze...

Co do tej ważniejszej... wróciłam do Madonny w mocnym składzie - ja, autorka, teściowa - którą uwielbiam i która ma świetny gust i jest bardzo szczera, czasami aż za bardzo, ale to w niej cenię. Powybierałam jeszcze jakieś modele których nie mierzyłam - zostałam objechana przez konsultantki które ewidentnie były maniaczkami klasycznej elegancji, prawie, że takiej ascetycznej.

Moja osobista konsultantka - mocno nadaktywna , drobna blondynka; poznosiła do przymierzalni tony kiecek. Każda gorsza od następnej, i tak w kółko. Atmosfera zrobiła się jakaś taka rodzinna, że z pozostałymi dziewczynami które mierzyły sukienki odsunęłyśmy kotary i podziwiałyśmy swoje wdzięki wzajemnie. Budujące doznanie...

Po entej w kolejności białej , absurdalnie szerokiej bezie... wróciłyśmy do mojego modelu plus jeden w którym czułam się bardzo seksownie ale ewidentnie nie nadawał się do ślubu w kościele przed obliczem jezusowym i trzeciego modelu którego nie widziałam wcześniej a który mierzyła fajna brunetka obok mnie...

I się zaczęło... debata na cały salon, pozostałe dziewczyny zdążyły juz zamówić, ale dzielnie mnie dalej dopingowały. Werdykt? Grecki posąg to grecki posąg... sukienka cudna, piękna, podkreślająca moją sylwetkę, ale powodująca wrażenie jakbym była conajmniej niepokalaną dziewicą - dopiero to dzis zauważyłam. I nie poczułam jej tak jak wydawało mi się to we wtorek - wtedy zasugerowałam się opinią audytorium...

Dziś wybrałam sama i jestem na 100% pewna... to jest ta!
Pokaż wszystkie (12) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Wpis tylko dla znajomych
NieAnonimowa:

Wpis tylko dla znajomych

 

najlepszekosmetyki
 
NieAnonimowa:

A to seksiara którą długo nie mogłam zdjąć z siebie... eh... jak ja w niej wyglądałam...
Gdyby ślub miał odbyć się w ogrodzie jak planowaliśmy , wziełabym tą i tylko tą!

fiona_1.jpg
Pokaż wszystkie (17) ›