Wpisy użytkownika NieAnonimowa z dnia 15 listopada 2011

Liczba wpisów: 2

najlepszekosmetyki
 


*Złota oliwka by Mosquito*

Wiem, że kilka z was czeka na zdjęcia kurteczki, nie miał mi kto pstryknąć normalniejszych zdjęć więc zarzuce wam kobiete o twarzy Nikona w kurtce Mosquito , kolor złota oliwka...

www.mosquito.pl

DSC_5573.jpg


DSC_5582.jpg


*Uwaga* - duża rozmiarówka, mam na sobie XS!
Pokaż wszystkie (54) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Pytanie miesiąca - moja twarz błyszczy się jak choinkowa bombka, co robić?

Zaintrygowana ilością takich pytań kierowanych do mnie poprzez wasze Prywatne Wiadomości,zostałam natchniona do kolejnego wpisu long; czyli coś dla tych którzy lubią czytać...

Na wstępie musimy rozgraniczyć kilka spraw...

1) Błyszczenie cery u posiadaczek cery tłustej
2) Błyszczenie cery w strefie T u posiadaczek cery mieszanej
3) Błyszczenie cery okazjonalne
4) Błyszczenie cery u osób które do tej pory nie miały z tym problemu

I od razu muszę wam napisać - każdy typ błyszczenia można zminimalizować, tak tak...Nawet typ nr 1, więc wszystkie właścicielki cery tłustej wcale nie są skazane na wieczny kontakt z bibułkami matującymi...

*Uwaga* - wpis nie jest poradą dermatologiczną!

Co powoduje nadmierne błyszczenie?

Wzmożona produkcja sebum...a to z kolei w *wiekszości* przypadków(bo w takich sytuacjach nie można generalizować...),spowodowane jest niedostatecznym nawilżaniem skóry przy jej równoczesnym traktowaniu kosmetykami matującymi, coś Ci to mówi?

Jeśli masz problem z błyszczeniem się skóry - weź teraz kartkę i długopis i rozpisz całą swoją pielęgnacje skóry... i co my tam mamy?

Żel do mycia twarzy matujący, tonik matujący, krem na dzień matujący, baza pod podkład matująca, podkład matujący, puder matujący, nie daj boże fixer do makijażu, a na noc od nowa; demakijaż z użyciem matujących kosmetyków plus krem na noc niech zgadnę? Matujący?

Czy rzuca się wam w oczy jeden wyraz? *Matujący...*

*Sama padłam ofiarą kultu matowienia skóry za wszelką cenę, zapłaciłam za to słono,skórę doprowadzałam do porządku długo, ale się udało...*

Napiszę to raz i dobitnie - kosmetyki matujące które dominują nad kosmetykami nawilżającymi w naszej pielęgnacji,to zło dla każdej skóry, ale szczególnie dla skór tłustych i mieszanych... dlaczego? Dlatego, że one mają tendencję do wydzielania nadmiaru sebum, same w sobie... Ktoś odpowie - "ok i dlatego właśnie dla nich stworzono kosmetyki matujące"...A ja odpowiem-*bzdura!*

Wiesz co robią kosmetyki matujące? To tak jak romans z kartą kredytową - początki są cudowne; ale po czasie musimy płacić wysokie odsetki...kosmetyki takie działają agresywnie na skórę,wysuszają ją - dają początkowe efekty które nas zadowalają, dlatego też dokładamy kolejną warstwę remu, kupujemy serum z tej samej linii, a po miesiącu cała nasza kosmetyczka załadowana jst produktami matującymi, podczas gdy nasza skóra jest coraz bardziej przesuszona choć
świeci się z całych sił...

*Skóra świeci się ponieważ sama próbuje się nawilżyć!*

Identycznie działa na skórę słońce - po opalaniu skóra jest przesuszona więc wydaje się,że jej stan się poprawił, ale po czasie wszystko wraca ze wzmożoną siłą!

Największy błąd popełniany przez posiadaczki skór tłustych i mieszanych to *niedostateczne nawilżanie*

Wszystko zaczyna się w okresie dojrzewania, gdy hormony wariują, nasza cera wariuje,szukamy pomocy i co robimy? Kierujemy się reklamami w których modelki z photoshopem a buzi obiecują, że po zakupie tej a tej serii pozbędziemy się na zawsze problemów.Wierzymy, kupujemy, stosujemy i doprowadzamy do całkowitego rozregulowania się skóry.

Piszę to z pełną świadomością, bo przerabiałam to przez długi okres czasu i teraz wiem, że sama doprowadziłam moją skórę do stanu w jakim była... wcale nie potrzebowałam kosmetyków które zrujnowały moją skórę; od czasu do czasy wyskoczyła mi jakas
niespodzianka na twarzy, więc stwierdziłam, że będe dmuchać na zimne i już wcześniej zacznę używać linii dla cery trądzikowej i tłustej. Skończyło się fatalnie... cera błyszczała sięjak żarówka, wykwity, trądzik, zaskórniki - to był chleb powszedni i nic nie pomagało,chociaż w reklamach obiecywali cuda. Przerobiłam wszystko... i pamiętam dzień w którym
wyrzuciłam wszystko do kosza bo dotarło do mnie - tak,tak doznałam olśnienia - że nie tędy droga.
Kupiłam w aptece żel do mycia twarzy natłuszczający, w drogerii klasyczny krem nawilżający,z kosmetyków matujących zostawiłam tylko lekki krem na dzień i podkład...Początki były bardzo trudne bo cera szalała, ale po upływie tygodnia zaczęła się uspokajać,po miesiącu widać było, że jest ukojona, każdy dzień nawilżania robił jej coraz lepiej...

To było jakieś 4 lata temu, od tego momentu w mojej kosmetyczce nie znajdziesz oprócz podkładu
i pudru wykończeniowego, nic co by matowiło skórę.

*Reasumując* - długotrwałe stosowanie kosmetyków matujących powoduje przesuszanie skóry i przy braku
odpowiedniego nawilżania, skóra wydziela nadmierną ilość sebum dla własnej ochrony.

______________________________________________________

Wiem, że wiele z was czyta to z niedowierzaniem, a gdy napisze za moment, że polecam wam do nawilżania skóry np. olej tamanu to zaczniecie się pukać w czoło, a na myśl, że macienalożyć olej na swoją tłustą skórę dostajecie drgawek z przerażenia? *I to właśnie jest błąd który popełniacie...*

Kierowanie się utartymi stereotypami jakoby skóry tłuste należy przesuszać - *to mit!* Nie tędy droga... cery z tendencją do błyszczenia należy koić i nawilżać i celować w to aby przestały produkować sebum; a to się nie stanie gdy takie cery będą przesuszane...


*Ale trzeba do tego podejść z głową!*

Nie namawiam was teraz do obłożenia się olejem, ale do mądrej pielęgnacji i do powolnego zminimalizowania ilości kosmetyków matujących w kosmetyczce... jak to zrobić? Z pewnością keep calm, małe kroczki i zdrowy rozsądek...

- Żel do oczyszczania skóry wcale nie musi być matujący. Jeśli zależy Ci na głębokim oczyszczeniu; kup szczoteczkę do twarzy i wspomagaj się nią.

- Baza pod podkład matująca używana aby przedłużyć trwałość makijażu - *to największe zło dla skór tłustych*, zawiera w sobie silikon i skutki używania będą szybko widoczne.Wyrzucamy!

- Krem matujący na dzień - zostawić, ale sprawdzony i delikatny. Docelowo najepiej dojśc do używania lekkich kremo-żeli bez składników matujących.

- Podkład matujący - warto zainwestować w droższy. Podklad jest kwestią bardzo indywidualną.

- Puder matujący - najlepiej sypki i transparentny (bo wiecie, że sebum może zmieniać kolor podkładu i pudru?), dobrej jakości, najlepiej mineralny.

- Demakijaż - musi być dokładny i staranny bo zapchane pory to katastrofa przy cerach tlustych i mieszanych. Polecam wyrzucić alkoholowe toniki i zastapić je np. hydrolatami(Biochemia Urody) lub płynami micelarnymi.

- Krem na noc - musi być nawilżający, nie zapychający. Tutaj szalenie polecam oleje naturalne, rożnego typu serum (Biochemia Urody).


Tak naprawde to każda z was wyczuje co poprawia stan jej skóry, co działa ok, a co nie. Najważniejsza zasada to - nawilżanie! Naprawde *warto zacisnąć zeby i pożegnać się zmatującymi potworami i po czasie jaki jest potrzebny na ukojenie cery cieszyć się zdrowszą skórą!*

Więc jeśli masz skórę tłusta - możesz jej pomóc!
Twoja cera nagle zaczeła się błyszczeć - sprawdź czy nie kupiłaś ostatnio czegoś mocno matującego!
Masz mieszaną skórę i Twoja strefa T szaleje - nawilżaj ją!

_______________________________________________________

*Wpis nie dotyczy osób stosujących kuracje przepisane przez dermatologa oraz osób z zaburzoną gospodarką hormonalną*

Aha i jeszcze jedno - cery tłuste starzeją się najwolniej, więc warto o nie dbać ;)
  • awatar ♥Olivka♥: Zgadzam się! Mam skórę mieszaną i od kiedy stosuję kosmetyki nawilżające a nie matujące cera wygląda lepiej :-)
  • awatar Gosik_1004: Elizko zgadzam sie z Tobą w 100% :)
  • awatar paaula21: popieram poeiram ) rady Elizki sa niezatsapiane :)
Pokaż wszystkie (51) ›