Wpisy użytkownika NieAnonimowa z dnia 4 czerwca 2012

Liczba wpisów: 4

najlepszekosmetyki
 

*... czy tylko mnie kojarzy się jednoznacznie z filmem wiadomej treści?* :D

Ale nie o tym będzie; bo Amanda Star Nude to mój lek na całe zło wywołane nagłym wybuchem uczuć do szpilek Ted'a Bakera...

*O tych...*

tedbakershoe.jpg


Całkowicie odjechałam na ich punkcie; gdy wczoraj ujrzałam je w niezawodnym Tk Maxxx; wygodne, cudne, uniwersalne, eleganckie... ale dla mnie za drogie, bo wydanie 299 zł za buty to klasyczne wyrzucenie pieniędzy w błoto - jestem totalnym destruktorem butów; i nie piszcie mi, że jak buty są lepszej jakości to są bardziej wytrzymałe; nie przy mnie. Zdzieram równo wszelkie obuwie; czy to od Chińczyka czy z wysokiej półki i już dawno przyjęłam życiową obuwniczą zasadę - że im taniej tym lepiej ale w granicach rozsądku co bym stóp nie utraciła w młodym wieku...

*Natchnięta przemożną potrzebą posiadania klasycznych szpilek nude; przeczesałam internetowe sklepy i oczy ucieszyły się widząc je...*

Teraz prosze napiszcie mi, że są lepsze od Ted'owych bom już je zamówiła - typowa baba za mnie; najpierw robi, później myśli... :D

8e47b7daa09d2d479b92f51a22f46480.jpg


f5abfd7fc9177b6a9983cdfd092cab49.jpg


*Bo jak to mówi moje zakupowe motto, wbrew teorii męża - butów nigdy za dużo...*

__________________________________________________

Dla zainteresowanych - zdjęcia szpilek pochodzą z pandoria.com.pl/pl/p/Amanda-star-nude/187
  • awatar szaryKwiatek: te które wybrałaś sa duzo ładniejsze i to ze maja zakryte palce bedzie na pewno bardziej uniwersalne :)
  • awatar amitié.: Jak dla mnie są lepsze od tych butów Ted'a Bakera, uwielbiam takie klasyczne szpilki i na dodatek są w cudnym kolorze :)
  • awatar Starlight: bardziej mi się ten odpowiednik podoba ;) a butów sama prawda, że nigdy za wiele ;))
Pokaż wszystkie (49) ›
 

najlepszekosmetyki
 

Jak to mówi moja best friend ; *mam dół intelektualny* ; więc proszę dziś o wyrozumiałość.

Weekend ciężki był, ale owocny i udany był; dziś odpoczywam...

*A przynajmniej się staram!*

:D

Kto pracuje tylko do środy?
  • awatar neverregret: Ja! :D
  • awatar NieAnonimowa: @neverregret: Farciarz... :D
  • awatar honesty1983: hehe;) Ja już od lutego nie pracuje, ale co z tego jak mam na sobie misia koala;). Kochany ale nie chce się ode mnie odczepić;):):).
Pokaż wszystkie (8) ›
 

najlepszekosmetyki
 

Było tak...

Rodzicielka przypadkiem znalazła się w lumpeksie i całkiem przypadkiem wpadła jej w łapki czarna, skórzana spódnica. Wzieła ją z myślą o mnie; ale jaki zaznaczyła przez telefon - zmieścić, to Ty się w nią nie zmieścisz; ale się coś wymyśli...

*Ja się nie zmieszcze?!*

Jakoś tam się dopięłam; ale szybko okazało się, że jej rozmiar to dopiero wierzchołek góry lodowej - spódnica miała ekstremalną długość do pół łydki i założona sprawiała, że zaczynałam przypominać Ditę Von Teese; taką blond i dość naciąganą ale umówmy się, że coś w tym było...

Pomyślałam - co to za problem skrócić ją u krawcowej do odpowiedniej długości - okazało się, że był to problem, bo po odebraniu jej i przymierzeniu w domu z Dity zamieniłam się w Oksanę z pobocza trasy szybkiego ruchu. Krawcowa musiała mieć zły dzień bo ze spódnicy do pół łydki stworzyła mi taką do pół uda...

Żeby było śmieszniej; odcięty pas materiału przyłożony do spódnicy dawał długość do kolan - czyli tą pożądaną, gdzie wessało reszte skóry - nie wiem i chyba wiedzieć nie chce, bo musiałabym panią nożyczkową potraktować igłami jak laleczkę voo doo...

Drugie podejście; druga krawcowa. Pomysł - doszycie odciętego pasu i wyprowadzenie spódnicy tak żebym mogła w niej wyjść do ludzi. Wynik - spódnica przeleżała ponad w tygodnie u kolejnej MISZCZYNI igły i nożyczek; tylko po to abym mogła finalnie usłyszeć - *nie da się...*

*Chcesz mnie wkurzyć? Powiedz mi, że "się nie da"*

Przemilczę co działo się później, aż do momentu gdy trafiłam w końcu na odpowiednią osobę na właściwym miejscu - krawcową z prawdziwego zdarzenia, która doszyła pas, wymodelowała spódnice, poprawiła niedoskonałości i po 3 dniach oddała w me ręce skórzane cudeńko...

*Wmawiam sobie, że wyglądam w niej tak jak Kate Hudson, bo podobno pozytywne afirmacje działają...*

spl71731_009 (1).jpg


A jak znajde Nikona gdzieś w gąszczu przeprowadzkowych betów, to wam się zaprezentuje do ogólnej i ostrej oceny...

:D
Pokaż wszystkie (21) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Wspominałam wam, że wraz ze zmianą mieszkania kopnął mnie zaszczyt i stałam się posiadaczką nowej, pojemnej szafy?

Chyba już coś przebąkiwałam o tym...

*Szanowny małżon stwierdził, że zabraknie mi ciuchów żebym wypełniła obie (bo jedną wniosłam w posagu) szafy...*

Musiał mieć w momencie wypowiadania tych słów pomroczność jasną, bo takich rzeczy się mnie nie mówi! To przecież najbardziej wymowne zaproszenie do zakupów!

Ale skoro słowo się rzekło to pasowałoby żeby stało się ciałem więc całkowicie rozgrzeszona nabyłam stertę basiców w postaci podkoszulków i bokserek - *od siebie polecam te z Cubusa i jedną linię z Croppa; maja elastan w składzie, są baaardzo wytrzymałe* ; w Cubusie mają t-shirty w kolorze idealnie miętowym, mmmm... Oraz kilka nowości z Mosquito; które notabene dziś przybyły...

Z radości to chyba dziś się będe z Didem na spółkę tarzać w tych ciuchach...

:D
  • awatar Porcelanowa Lala: Prosimy foty :)
  • awatar STYLEthings: @Porcelanowa Lala: właśnie, ja mam dziwne zboczenie bo uwielbiam oglądać cudze szafy :D
  • awatar simaril: od dziś zamiast nieanomimowa kosmetoholiczka będzie niepoprawna zakupoholiczka :)
Pokaż wszystkie (26) ›