Wpisy użytkownika NieAnonimowa z dnia 6 lipca 2012

Liczba wpisów: 3

najlepszekosmetyki
 

ri.pinger.pl/pgr378/1e973b3d00251c1a4ff6aa7d/rt.jpg

ri.pinger.pl/pgr310/be3640d70022b0304ff6aa87/trt.jpg

*Czy wy widzicie to co ja?!* :o
__________________________________________________

Jeśli ktoś wie kim jest ta rewelacyjna kobitka, czy prowadzi blog etc; proszę o info!
Pokaż wszystkie (55) ›
 

najlepszekosmetyki
 
*Było tak...*

Miałam znośną cerę; coś tam wyskakiwało, czasem zabłyszczała, bywały dni lepsze i gorsze. Pojawił się podkład *Bell - Perfect Skin* ; który to z mojej jako-takiej cery zrobił coś co nie nadaje się nawet do pokazywania czy komentowania...

Mijały dni i tygodnie i nic nie było w stanie poprawić jej stanu, przywrócić do stanu wyjściowego; przerobiłam wiele wariantów, tuzin kosmetyków, odstawiłam podkłady, pędzle do makijazu, róże, bronzery; sięgnełam nawet po maść z antybiotykiem; a te paskudne podskórne wypryski jak mieszkały na moich policzkach tak nic nie było ich w stanie wykurzyć...

*Do czasu...*

Kolejny wybór padł na coś naturalnego, mocno polecanego i z bardzo dobrymi opiniami na wizażu etc;...

*Savon Noir*

ri.pinger.pl/(…)pr-savon_noir_helfy-400.jpg…

Dołożyłam do tego coś nawilżającego ale i zwalczającego trądzik...

*Olejek jojoba Jadwiga Saipan*

ri.pinger.pl/(…)olejek_jojoba_jadwiga.jpg…

Do zmywania pozostałości makijażu wziełam pewniaka...

*Bioderma*

ri.pinger.pl/(…)c_big1915671.jpg…

Dołożyłam wspomaganie od środka; czyli dużo wody i suplementy; padło na...

*Merz Special (nowy skład)*

ri.pinger.pl/(…)preview_dscf7703.jpg…

*I stał się cud...*

Jako, że nauczona doświadczeniem; nie wpadłam w początkowy zachwyt tylko przyglądałam się nieufnie zmianom zachodzącym na mojej twarzy. Byłam nastawiona sceptycznie; co jest u mnie rzeczą niespotykaną, ale po tylu nieudanych próbach - nie liczyłam na wiele... dlatego też zwlekałam z tym, żeby wam napisać, że mój trądzik kosmetyczny czy jaki on tam był - *zginął śmiercią tragiczną i opuścił mnie!* Od nowa używam kolorówki, pędzli; śmiało mogę nałożyć Estee Lauder DW, puder HD ELF'a, dołożyć brozner i róż i nic się ze skórą nie dzieje!

Moja cera ma zdrowy koloryt, pozbyłam sie wyprysków z policzków i grudek, rozszerzonych porów i niezdrowego błyszczenia. Twarz wygląda jednolicie jak to określiła Paulina; odwiedzając mnie pare dni temu... (jej blog; www.paulina85.pinger.pl)

Zmiana jest kolosalna, mało tego... moja cera wygląda zdecydowanie lepiej niż kiedykolwiek; *mam tylko problem...*

Nie wiem który z tych kosmetyków ma w tym największą zasługę; obstawiam po cichu Savon Noir; który chociaż jest kosmetykiem dziwadłem (będe pisała o nim szerzej...) to daje efekty szybkie i wyczuwalne...

Tak czy siak; nie zamierzam sprawdzać co się stanie gdy wykluczę jeden z pewniaków; bo po ostatniej przygodzie z testowaniem podkładu Bell na własnej skórze przekonałam się, że naprawde nie warto kombinować...

_________________________________________________

*Wpis ma charakter informacyjny i nie ma celu promocyjnego. Przed zakupem zasięgnij opini w innych źródłach. Pamiętaj o prawidłowym doborze kosmetyków do rodzaju i stanu cery.Prawidłowe działanie kosmetyku zależne jest wielu czynników*
  • awatar mochito85: olejek z jadwigi mnie ciekawi ...warto?
  • awatar LadyChatNoir: Mi tak popsuł cerę swego czasu puder "mineralny" prasowany z essence. Miałam masakrę na twarzy przez kilka miesięcy...
  • awatar NieAnonimowa: @mochito85: warto.
Pokaż wszystkie (28) ›
 

najlepszekosmetyki
 
*... zmiany sposobu odżywiania!*

Nie pisałam nic wcześniej bo byłam pewna, że wytrzymam dwa dni i polegnę, a tu prosze; niespodzianka - daje rade...

*No to tak...*

Fast food - 1 sztuka; ale sie nie liczy, bo to było na pożegnanie starego sposobu żywienia... :P

Red Bulle, Tiger'y, Burn'y i cała tego typu kompania - *zero!* a do tej pory były trzy... dziennie...

7 days'y - czyli moja największa zmora... *zero!*

Ukochane croissanty z Lidla - *zero!*

Przegryzki, chrupadełka, etc... - *zero!*

Wszelkiego rodzaju słodkości - *zero!* ; oprócz oblizania łyżki przy robieniu masy mascarpone do tortu, ale to się oczywiście nie liczy.

Białe pieczywo - mniej niż do tej pory, ale nadal jest... i będzie, koniec kropka.

Cukier - jak wyżej; herbata i kawa bez cukru po prostu nie ma u mnie miejsca.

Warzywa - do tej pory prawie nic, a aktualnie jem i jem i jem... owoce to samo.

Tłuszcze - ciężko mi zrezygnować z tych w nabiale... ale wybieram mniejsze zło.

Woda - *hektolitry!* ; gdzie do tej pory ciężko było mi wypić 1 l dziennie.

*A skąd w ogóle ten pomysł?*

Nie chodzi tu absolutnie o odchudzanie, bo *jestem przeciwniczką wszelkich destrukcyjnych diet odchudzających* ; moim celem jest nabycie umiejętności w miare zdrowego żywienia gdyż mam z tym od lat problem i wstyd się przyznać, ale albo jem śmieci, albo to co wpadnie w ręke, albo byle co. Na efekty długo nie trzeba było czekać, organizm dopominał się głośno o potrzebne mu składniki - wcale nie dzwiło mnie nagłe wypadanie włosów po tym jak przeanalizowałam co jem i okazało się, że podstawą mojego żywienia były bułki pszenne i kawa; zero warzyw, owoców, etc...

Odrębną kwestią jest zmiana nastawienia - *jem częściej, ale mniej* ; a nie tak jak do teraz - ogromne śniadanie i duża kolacja. A między nimi z pozoru niegroźne przegryzki...

*Trzymajcie za mnie kciuki, bo bardzo chcę zmienić moje złe nawyki żywieniowe!*
  • awatar NieAnonimowa: @LadyChatNoir: ale to *nie jest dieta* !!! :)
  • awatar mochito85: i chyba taka metoda najlepsza....a z wodą to też mam taki problem...no nic trzeba się zmusić :-)
  • awatar NieAnonimowa: @Tłuściochowa: ej czy ktos rozumie moj wpis? :(
Pokaż wszystkie (61) ›