Wpisy użytkownika NieAnonimowa z dnia 13 sierpnia 2012

Liczba wpisów: 6

najlepszekosmetyki
 
pobrane (3).jpg


pobrane (4).jpg


pobrane (7).jpg


pobrane (5).jpg


pobrane (6).jpg


308305_265853536784249_1555931016_n.jpg


Uwielbiam wspominać ten dzień bo był *perfekcyjny*  i chociaż - jak niektórzy pamiętają - byłam najgorszą panną młodą jeśli chodzi o nastawienie i przygotowania; pierwszy taniec szlifowany dzień przed weselem, zmieniona w dniu ślubu koncepcja fryzury, własnoręcznie robiony makijaż który stał pod znakiem zapytania, florystka dekorująca salę kilkanaście minut przed naszym przyjazdem, tort weselny który był największą niespodzianką bo nie mieliśmy pojęcia jak będzie wyglądał i smakował, etc... etc... i w tym wszystkim Ja; wyluzowana jakbym była gościem na czyimś, a nie własnym weselu. Nawet gdy przyjazno nastawiony kundel zechciał nam towarzyszyć pod ołtarzem ; ja wziełam to za najlepszy omen. Innego zdania były ciotki którym bydlak lizał łydki...

A i tak wszystko wyszło jakbym spędziła pół roku wcześniej na dokładnym planowaniu każdego elementu...

Moja dewiza życiowa - *najlepszym planem jest brak planowania* znowu wypaliła, coś w tym jest...

:D
  • awatar Nkfn: piękna pamiątka :)
  • awatar ♥ Elle Herz ♥♥: ale pięknie wyglądałaś Elizko :*
  • awatar eve-exclusive: piekne zdjęcia i pomyśleć że to juz rok minął...
Pokaż wszystkie (60) ›
 

najlepszekosmetyki
 
*Kosmetyk znalazł się w moim posiadaniu dokładnie 62 dni temu*

300_0_productGfx_33ae96c27a8acbf1c7eac2dc3a9c4854.jpg


Olejek Jojoba , 18ml/ 30 zl
Dostępność - *www.sklep.jadwiga.eu*

*Opakowanie*

Olejek zamknięty jest w szklanej buteleczce z plastikowym dozownikiem który zdecydowanie ułatwia nam obsługiwanie się olejkiem - unikamy nadmiernego zużywania się, przypadkowego wylewania no i taki sposób aplikacji jest higieniczny. *Niestety* dozownik w opakowaniu po miesiącu stwierdził, że pora sie ze mną podroczyć i od tego momentu zacina się niemiłosiernie, co jest powodem szewskiej pasji przy próbie wydostania kosmetyku ze środka. To bardzo duży minus gdyż pompka raz tryska dużą ilością olejku, a następnie nie chce oddać ani kropli tego co ma w środku...

*Wydajność*

Po 62 dniach, w opakowaniu 18-ml; została mi dokładnie 1/4 zawartości. Czyli wychodzi na to, że produkt wystarczy na trzy miesiące, może ciut dłużej. Standardowa, dobra wydajność.

*O konsystencji, zapachu, o olejku ogólnie*

O Jojobie pisałam już około tydzień temu, więc nie będe zanudzać znowu. Jeśli ktoś ma ochotę, zapraszam do wpisu - *najlepszekosmetyki.pinger.pl/(…)olejek-jojoba-lek-n…*

ggf.jpg


*Sposób używania*

Z szerokiego wachlarza możliwości stosowania Jojoby wybrałam jedną i na niej skupiłam się całkowicie - pielęgnacja cery z dodatkową pielegnącja okolic oczu i rzęs. Używam olejku codziennie wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy; aplikuje około dwóch pompek olejku na dłoń i wcieram go w skórę. To co pozostanie na dłoniach delikatnie nakładam na rzęsy. Nie stosuje już żadnego kremu na noc.

*Działanie i efekty*

Olejek bardzo dobrze się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy - kilkakrotnie pokusiłam się o nałożenie go pod makijaż i działał fantastycznie. Na mojej skórze największe efekty widać w działaniu olejku na problemy skórne - bardzo pomaga na krostki, wypryski, grudki. Nie działa natomiast na zaskórniki. Skóra w trakcie używania jest nawilżona, gładka, napięta, ma zdrowy koloryt i wygląda świeżo. Nawilżenie nie jest chwilowe! Jojoba z racji swoich właściwości bardzo dobrze wzmacnia cement międzykomórkowy. Dodatkowo z racji tego, że koi skórę - zmniejsza ilość wydzielanego sebum - oczywiście w przypadku pielęgnacji niealkoholowej itp.

*Moim skromnym zdaniem...*

Działanie Jojoby jest rewelacyjne, a na efekty nie trzeba czekać długo. Czy kupię ten produkt ponownie? Z pewnością, ale nie wiem czy w wersji od Jadwigi gdyż psujący się aplikator może być przypadkiem lub też nie (dwie recenzje na wizażu - dwa minusy za aplikator). Miałam w planach zakup olejku Jojoba z innego źródła (do porównania) i przelania go do szklanego opakowania Jadwigi, ale teraz wiem, że to niemożliwe.

*Rada*

Jeśli chcesz wprowadzić do swojej pielęgnacji olejek Jojoba i oczekujesz dobrych rezultatów; pamiętaj, że sam olejek cudów nie zrobi. Aby dobrze zadziałał, skóra musi być dobrze oczyszczona, bo bez tego nie będzie w stanie przyjać wszystkiego co dobre z Jojoby.
  • awatar Adrianna1905: ciekawe gdzie Ty masz te krostki wypryski grudki :D :D no where?
  • awatar NieAnonimowa: @Adrianna1905: na policzkach!! :( teraz zostalo z 3% tego co bylo, a bylo fuj i bleh :/
  • awatar MaldivesGirl: Elizko, czy Nantes produkuje i dystrybuuje jeszcze krem pod oczy? Za nich w świecie na ich stronie nie mogę znaleźć tego produktu, który recenzowałaś ponad rok temu w swoim filmiku :(
Pokaż wszystkie (16) ›
 

najlepszekosmetyki
 

Przyznaje bez bicia - wiele kosmetyków z mojej kolorówki było kupowanych pod wpływem impulsu zrodzonego z powodu ich wyglądu. Intensywnie oduczam się tego, ale raz na jakiś czas wpadnie takie ładnie wyglądające owo do kosmetyczki, a później się kurzy, aż przyjdzie jego kres i ląduje w koszu. Mam nadzieje, że z tym kosmetykiem tak się nie stanie...

52669_250.jpg


Nie mogłam go upolować w swojej naturze, więc z pomocą przyszła wymianka z Kizzoq...

Przed chwilą Pani listonoszka na okresie próbnym po dogłębym wylegitymowaniu mnie - wręczyła przesyłkę z bronzerem i teraz me oczy mogą dostawać radosnego oczopląsu na widok krateczki...

IMG0360.jpg


Poniedziałkowe odspęstwa od normalności, dziś prosze traktować z przymrużeniem oka...

:D
 

najlepszekosmetyki
 
Bazując na waszych PW, stwierdzam, że temat zmiany moich nawyków żywieniowych wciągnał wiele z was; dlatego dziś mam dla was swoistą spowiedź odnośnie  tego jak grzeszyłam zanim zmądrzałam.

*Nieregularność posiłków*

I nie mam tu na myśli pominiętego śniadania z racji zaspania etc; miałam brzydki zwyczaj "głodzenia się" w pracy. Nie jadłam nic myśląc, że wyjdzie mi to na lepsze, ale skutek był odwrotny - wygłodzony organizm rzucał się na pierwsze lepsze "coś" , a zazwyczaj były to croissanty w Lidlu podczas robienia zakupów po pracy, batoniki z kiosku obok czy czekoladki które okazjonalnie dostaję od klientów w sklepie... Efekt? Wiele, wiele pustych i nic nie wnoszących kalorii, nagły wzrost poziomu cukru we krwi który szybko opadał i organizm szybko dopraszał się o kolejną porcję.

*Brak dostatecznej ilości wody w ciagu dnia*

To takie błędne koło. Nie piłam wody, więc odczuwałam bóle głowy i zmęczenie, gdy tak się działo sięgałam po energetyka który nic dobrego nie wnosił - *napój Burn ma 16,5 gramów cukru, a Red Bull 27 gramów!* i tylko oszukiwał i uzależniał organizm.

*Spożywanie słodzonych napojów gazowanych*

Do obiadu - cola. W restauracji - cola. Do pizzy - cola. A jak nie napój typu cola to ukochana Mirinda która ma w litrze - *129 gramów cukru, czyli 25,8 kostki cukru!* Chyba nie muszę tłumaczyć jak kaloryczne są tego typu napoje...

*Zapychanie się byle czym*

Udając się do sklepu w ciągu dnia gdy organizm mocno dopominał się o jakiś posiłek - siegałam po przysłowiowe "byle co"; 7 day'sa, wafelki, krakersy,  batonika. Tłumaczyłam sobie, że to przecież tylko przegryzka, że to takie małe, więc krzywdy nie zrobi... a jednak robiło - *jeden rogalik 7 Days o wadze 65 gramów, ma 18,20 gramów tłuszczu i 286 kalorii*

*Podjadanie*

Pomimo, że wydawało mi się, że nie jem więcej niż dwa posiłki dziennie - wychodziło na to, że jadłam cały czas ponieważ podjadałam, skubałam, przegryzałam małe ilości pustych kalorii, ale sumując je - codzienny wynik i tak był spory...

*Nieznajomość składów*

Nie czytałam składów, nie sprawdzałam tabel. Płatki kukurydziane z miodem i orzechami tylko brzmią zdrowo, ale takie nie są; *mają w 100 gramach 396 kalorii* a ja traktowałam je jako przegryzke i potrafiłam w ciągu dnia w pracy opróżnić opakowanie 250 gramowe, czyli zjadałam *990 kalorii* i kompletnie tego nie odczuwałam.

*Za dużo cukru*

Spożywałam w ciągu dnia zdecydowanie za dużo cukru co odbijało się na mnie - na moim samopoczuciu, braku energii. Nie wysypiałam się, męczyłam się szybko. No i tyłam chociaż miałam wrażenie, że jem mało. Mocno uzależniłam się od słodkiego smaku - w pewnym momencie 2 łyżeczki cukru na kubek herbaty to było za mało... Najgorsze w tym wszystkim było to, że nie zdawałam sobie sprawy, że cukier jest wszędzie. Ze owocowe jogurty, serki homogenizowane itp, są zasypywane cukrem.

*Przejadanie się*

Z racji, że jadałam nieregularnie - organizm waiował i gdy już jadłam posiłek - przejadałam się i to znacznie.
__________________________________________________

To wszystko szybko odbiło się nie na tylko na sylwetce, na pojawieniu się sporego cellulitu, ale także na samopoczuciu. Bardzo nie polecam utrwalania takich nawyków - *warto z nimi walczyć, gdyż efekty powrotu na prawidłową ścieżke żywienia są szybkie!*
  • awatar merrus: Ja Cię Elizo podziwiam!Od kilku tygodni próbuje jeść regularnie ale nadal są to 3 posiłki w ciągu dnia,słodycze lubie ale jem rzadko...musze się przypilnować z regularnym jedzeniem.
  • awatar NieAnonimowa: @MałgośkaH: uwierz - da sie!!! :D
  • awatar NieAnonimowa: @CarmeLitta: No wlasnie; co mi zrobi mały batonik, krakersik.... skad ja to znam :D
Pokaż wszystkie (68) ›
 

najlepszekosmetyki
 

*To Miley...*

e649bbdb17f4efad57a2dca57a26cb5f4ca2bf3a.jpg


*A to nowy zegarek...*

fossil-ch2790.jpg


Wpis z serii; *"a co to kogo obchodzi?"*

:D
Pokaż wszystkie (69) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Po przeczytaniu kilku stron tej książki; wiedziałam, że moja znajomość z Camillą nie skończy się na jednym tomie jej sagi kryminalnej...

DSC_0167.jpg


Od pierwszych słów "Księżniczka z Lodu" wciągnęła mnie na dobre. Konstrukcja książki jest standardowa i taka jak lubię, chociaż po czasie robi się banalna - dla kogoś kto kocha się w kryminałach i ma szerokie spectrum porównań; to zjawisko spotykane. Z biegiem wydarzeń nabieramy niesamowitej ochoty na odkrycie prawdy i biada temu kto tak jak Ja się po prostu domyśli całego przebiegu zdarzeń, bo cała radość z czytania pęka jak bańka mydlana. A tak naprawdę ciężko się nie domyśleć. Camilla Lackberg w nietypowy sposób podsuwa nam pod nos już na początku książki duże podpowiedzi które nieuważnemu czytelnikowi wylecą z głowy, ale ten bardziej uważny będzie miał je przed oczami co sprawia, że czytając ksiażkę czujemy duże powiązanie z bohaterami, bo równo z nimi odkrywamy nowe tropy...

O czym opowiada "Księżniczka z Lodu"? O morderstwie rzecz jasna, o trupach ukrytych w szafie,bo każdy z nas takiego ma, o zmorach z przeszłości, o skomplikowanych relacjach międzyludzkich. Wszystko opisane w lekki i dobrze przyswajalny sposób...

__________________________________________________

I tak jak pisałam; już jestem w połowie drugiej części sagi;

DSC_0168.jpg


A kolejna czeka w zapasie;

DSC_0169.jpg


*Kocham czytać!!!*

I nie dla mnie e-booki czy audiobooki; muszę trzymać w dłoniach ksiażkę, czuć jej zapach, słyszeć szelest kartek. Uwielbiam ten moment gdy sięgam po nowiutki, błyszczący tom, ale i każdy kolejny raz ze znaną już książką - bo musicie wiedzieć, że uwielbiam wracać do przeczytanych już historii, gdyż za każdym razem odkrywam w każdej książce coś nowego...

DSC_0170.jpg
  • awatar Małgoo: A mi dopiero księżniczka podeszła pod sam koniec.
  • awatar NieAnonimowa: @Małgoo: wiadomo, że ile osób tyle odczuć. Ja jestem skażona Larssonem i Perssonem; cięzko mi dogodzić, ale tutaj źle nie jest - wchodzi lekko ;)
  • awatar Sombra: Oj mam tak samo jak Ty. Kocham książki, normalnie się trzęsę jak widzę je w sklepie. Zawsze muszę coś kupić. I tak samo po jakimś czasie lubię wracać do starych książek i za każdym razem stają się dla mnie tak samo cudowne, ale w inny sposób niż wcześniej :)
Pokaż wszystkie (34) ›