Wpisy użytkownika NieAnonimowa z dnia 14 września 2012

Liczba wpisów: 5

najlepszekosmetyki
 
Jest piątek...

*Piątunio?! Naprawde?!*

788678z2g2xgchlkh30rlfa4bqbwh.jpg


Czyli dzień który generuje przepastne pokłady energi...

*Co ty nie powiesz?!*

6336911ndctxzjteulnpc3hu5jc0e.jpg


Dlatego ostrzegam - mam dziś taką wenę, że po dzisiejszym dniu będziecie mieć mnie dość...

*Grozisz mi?!*

k1xetxrxuzu76gjsdbbpwrvpho.jpg


Więc z dobrego serca; polecam już teraz wyłączyć odbiorniki...

*I can't hear you!*

905755hnokl6pglf7rrkd5v0zk59f.jpg


Podpisano ja i *moje piątkowe alter ego* ...

Ponawiam zasadnicze pytanie; "Boże, co ja mam w głowie..."

:D
  • awatar Andzia86: przyjmuje wyzwanie :D DAWAJ MALEŃKA !!!
  • awatar Sombra: Wesoło jest :D
  • awatar kocieoko: ... mhmmm na bank.... weekend w pracy :/ :D :D :D
Pokaż wszystkie (19) ›
 

najlepszekosmetyki
 

*Ważna informacja - nie posiadam pędzli innej firmy, a te które mam używam amatrosko więc opinie będą typowe dla osoby uprawiającej machanie pędzlem w zaciszu domowym*

__________________________________________________

Hakuro *H50* , pędzel typu flat top

Cena - 31 zł
Dostępnośc - sklepy internetowe lub strona producenta www.makeupbox.pl


h50-front_angle-small.jpg


Pędzel dziś omawiany; był jednym z moich pierwszych pędzli tej firmy. Posiadam go od ponad roku, więc oswoiłam się z nim już na tyle, że mogę śmiało coś wam o nim napisać...

Oprócz tego, że jest to flagowy model pędzla Hakuro i jest najbardziej rozpoznawalny... to co go jeszcze cechuje?

h50-double-small.jpg


*Zastosowanie dedykowane przez producenta*

Docelowo przystosowany jest do nakładania podkładów płynnych oraz kosmetyków mineralnych - podkłady, róże, bronzery. Z takim też zamysłem trafił do mnie; chciałam używać go do aplikacji podkładu...

*Moje zastosowanie*

Nie mając możliwości porównania efektu aplikacji podkładu za pomocą innego pędzla niż H50; używałam go do tego i nie widziałam większych przeciwwskazań. Dopiero gdy powiększyłam swój zestaw pędzli; zobaczyłam, że rodzaj pędzla robi ogromną różnicę...

*Dlaczego nie używam pędzla H50 do aplikacji podkładu?*

Mając do wyboru H50 a H54 (pędzel do aplikacji typu kulka), wybieram H54 bez zastanowienia.

H50 jest dla mnie za duży, niezbyt dokładny w aplikacji, nie radzi sobie z załamaniami twarzy. Aplikuje podkład prawidłowo, ale niedokładnie. Drugą sprawą jest fakt, że jest dla mnie za miękki do aplikacji podkładu i chociaż H54 wyprodukowany jest z takiego samego włosia - jego kształt dużo zmienia i dzięki niemu H54 jest bardziej sprężysty.

*Do czego używam pędzla H50?*

W moim odczuciu - jest idealny i niezastąpiony do aplikacji pudrów prasowanych czy też sypkich. Jest gęsty, bardzo miękki, duży - to gwarantuje idealne  i równomierne pokrycie twarzy pudrem wykończeniowym. Cechuje go też niesamowita zdolność gradacji intensywności wykończenia - tym samym pędzlem możemy uzyskać naturalny jak i teatralny efekt zmatowienia skóry. Używanie go to sama przyjemność.

h50-front-small.jpg


*Czyszczenie, trwałość, zachowanie kształtu*

Tylko od nas zależy czy pędzle będą nam służyły długo - pędzel H50 Hakuro oprócz jednej wady fabrycznej - odklejanie się rączki od nasady, nie posiada innych negatywnych cech.

Jeśli jest używany do aplikacji podkładu - należy go regularnie czyścić, w przeciwnym razie pędzel wchłonie kosmetyk głęboko i doczyszczenie go nie będzie możliwe.

Używany do pudrów - jest banalny w czyszczeniu.

Nie odkształca się, włosie nie niszczy się, nie wypada, ciągle wygląda jak nowy i sprawdza się w działaniu.

h50-thumb-allegro.jpg
Pokaż wszystkie (29) ›
 

najlepszekosmetyki
 

*Czyli nowość od Winiar*

DSC_2131.jpg


Nie będe wam mydlić oczu - perfekcyjnej pani domu to ze mnie zrobić się nie da; są takie dni gdy po powrocie z pracy nie mam najmniejszej ochoty na bawienie się w czasochłonne przygotowywanie obiadu i z wielką ochotą sięgam po wszelkie fixy, pomysły na, etc. Ostatnio wpadł mi w ręce taki gagatek - papirus do smażenia z przyprawą czosnkowo-ziołową.

*Co to?*

W opakowaniu znajdujemy cztery zgięte na pół "papirusy", a tak naprawde kawałki papieru do smażenia nasączone solą, przyprawami i tłuszczem (niestety utwardzonym).

DSC_2132.jpg


*Jak to się obsługuje?*

Przygotowanie mięsa do smażenia zostało ograniczone do absolutnego minimum. Trzeba je tylko kupić, wymyć, oczysćić, można rozbić, ale jak sie kupuje np. gotowe porcje; to wystarczy tylko umieścić pierść z kurczaka w takim papierze i od razu wrzucać na rozgrzaną patelnie *bez tłuszczu* na w sumie około 10-14 min.

DSC_2133.jpg


*Da się to w ogóle zjeść?*

Mięso wyszło przepyszne, bardzo soczyste, miękkie - a to dla mnie wyczyn, żeby smażona pierś z kurczka nie była sucha i nijaka.

Jeszcze tylko surówka z kiszonej kapusty i prosty, pyszny obiad gotowy!

DSC_2130.jpg


*Ale nie ma tak kolorowo...*

Ideałów nie ma. Papirusowe smażenie to świetny pomysł na szybki obiad bez zbędnego spędzania czasu w kuchni - ale lepiej nie sięgać po ten pomysł za często. Skład nie jest idealny; dużo soli i ten utwardzony tłuszcz... Szkoda... ale jest wyjście - poszukam takiego papieru w sklepie i będe przygotowywać własne *naturalne mieszanki ziół!*

DSC_2134.jpg


No to... *smacznego!*
  • awatar jinxi0612: Kurde wszyscy ostatnio robią notki z tym papirusem i smakę na takiego filetasa, a ja go nigdzie jeszcze nie widziałam no;/
  • awatar AsiaR: mniam...tak to jest że najbardziej smakują rzeczy których jeść się nie powinno ;)
  • awatar pineskka: Może da się go zastąpić papierem do pieczenia on też jest jak papirus
Pokaż wszystkie (40) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Zrobienie zdjęć kurtki z Mosquto, zwanej ramoneską z baskinką; które to przedstawiałyby ją tak jak wygląda na żywo - materiał, kolor, fason - *jest awykonalne!*

DSC_2161.jpg


DSC_2159.jpg


Dodaję - bo obiecałam, ale to co widać - nie podoba mi się, na żywo jest zupełnie inaczej. Nie widać np. tych "plamo-łatek", kolor jest ciemniejszy, no i zdecydowanie najlepiej wygląda zapięta...

*Forgive me!*

:D
  • awatar Marcelinka<3: Bardzo ładna , tylko może do innych spodni. Pozdrawiam
  • awatar eve-exclusive: fason fajny ale ten kolor i te łatki mi się nie podobają
  • awatar paaula21: @eve-exclusive: tak jak Eliza pisze tych łatek na żywo nie ma :)
Pokaż wszystkie (59) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Może niektórzy zauważyli, że próbuje okiełznać mój niepoukładany blog i zaczynam oznaczać wpisy tagami; jeden z nich to "Z pamiętnika byłego cukroholika" - będe systematycznie dodawać wpisy o  tym jak idzie mi w postanowieniu zmian, jakie efekty zauważam, pojawią się jakieś małe porady, odnośniki do moich motywacji i źródeł wiedzy.

_________________________________________________

Pytacie mnie - *jak zacząć?*

Przede wszystkim - nie ma co się zmuszać, podążać za trendem, wmawiać sobie, że skoro wszyscy to ja też. Nie tędy droga...

Wszystko zaczyna się w naszej głowie - jeśli na zewnątrz bardzo się starasz, ale równocześnie wmawiasz sobie, że nie dasz rady i pewnie zaraz się złamiesz; to jeszcze nie ten czas. Nie warto zaczynać, bo porażki nie działają motywująco.

*Jak było w moim przypadku?*

To był impuls; przeczytałam notkę u Gośki; www.igaon.pinger.pl w której dowiedziałam się o istnieniu Ewy Chodakowskiej - wystarczył mi rzut oka na jej zdjęcia i sama nie wiem skąd pojawiło się w mojej głowie silne postanowienie zmian. Nie ukrywam, że dzięki wam było mi łatwiej - byliście i jesteście dużą motywacją, no bo jak tutaj poddać się i przyznać do porażki - nie ma mowy!

W całym tym szaleństwie jest metoda - nieważne czy motywuje Cię Ewa, Mel B, Jillian Michaels czy pani Dorotka z osiedlowej siłowni, albo zupełnie inna osoba. Ważne, że coś dodaje Ci energi. Nieważne czy ćwiczysz z treningiem z płyty, czy na siłowni, czy nie ćwiczysz bo wolisz długie spacery lub jazde na rowerze - ważne byś robiła cokolwiek.

I pamiętaj - najlepszą metodą są małe kroki, nie nastawiaj się na sukces w krótkim czasie. Wyznaczaj sobie realne do uzyskania efekty... nie wywracaj od razu do góry nogami swojego życia. Zacznij od metody małych, dziecięcych kroczków. Uda Ci się słodzić herbate/kawe jedną łyżeczkę, a nie dwie - super! Niech kolejny będzie obowiązkowy pączek czy ciacho do kawy - zamień je na kanapki noszone do pracy czy szkoły. Itd, itd...

*Dasz rade, pamiętaj tylko o jednym...*

Ja najpierw rzuciłam się w wir ćwiczeń; dopiero po kilku miesiącach zrozumiałam, że to całość ma grać, a nie tylko jeden element układanki. Stąd też zmiany w żywieniu, w postrzeganiu jedzenia, w nastawieniu. I bez żadnych przesad! Wszystko jest dla ludzi, a ruch i jedzenie ma być przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem czy odmawianiem sobie wszystkiego. Nie tędy droga.

*... możesz więcej niż Ci się wydaje!*
  • awatar urodowapasjonatka: święte słowa :D
  • awatar Avanga: Mi żeby zmienić nawyki żywieniowe(domyślnie diete) potrzebne były restrykcyjne zasady - typu zero słodyczy, podjadania, zero tłuszczu w tym tłustych mięs itp. Małe kroczki nie pomagały, bo zawsze znalazłam jakąś wymówkę. No i najważniejsze, że nie liczyłam na wiele i pamiętałam, że na wszystko trzeba czasu(przez to efekt był dla mnie pozytywnym zaskoczeniem).
  • awatar let me think.: potrafisz motywowac jak nikt inny :)
Pokaż wszystkie (26) ›