Wpisy użytkownika NieAnonimowa z dnia 28 czerwca 2013

Liczba wpisów: 2

najlepszekosmetyki
 
17814100d8656d44c9ebe331c8e87eb99c9e0e0a.jpg


Lepiej żebyś zmienił swoją opcję z "mokro" na "sucho", bo czekałam na Ciebie cały, długi, pracowity i pełen niefortunnych zdarzeń tydzień. Nic mnie nie interesuje, że ktoś w okolicach Sanoka odczynia aborygeński taniec deszczu, a w piwnicy trzyma zamknięte na cztery spusty lato... czy ja narzekałan na upały, 43 stopnie w cieniu, parzącą gałkę zmiany biegów w samochodzie, pot w majtkach i saune w mieszkaniu? Nie! Dlatego bierz się do roboty i napraw wszystko co niedobrego przyniósł ten tydzień, a że hojny w swych darach był to teraz Ty musisz to wszystko odkręcić, bo chociaż sprawy beznadziejne rozwiązuje od ręki, to na ten moment mój limit został już przekroczony. Jeśli jeszcze coś dziś na mnie "spadnie" to piszę odwołanie do tego na górze, bo niemożliwym jest to, żeby przytrafiało się mi regularnie to co od jakiegoś czasu jest stałym elementem mojego życia. Ok wiem, że czasem dużo dzieje się, a czasem mniej jak to śpiewa żółte "coś" w reklamie, ale ja się pytam - kiedy u mnie zacznie dziać się to "mało"?

Nie przyjmuję odmowy, weekend ma być jak z obrazka i nadejść jak najszybciej!

*Yeah!!!*

6lfnwvvovh.jpg
  • awatar hulajnoga: Jeśli w Sanoku, to wszystko jasne ;-)
  • awatar Monika1981: hahaha swietny tekst!! niestety chyba pogody nie bedzie;(
  • awatar vanilina: boje się, boję :D
Pokaż wszystkie (9) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Kilometry lecą, pot z czoła leci, w słuchawkach dobra muza zawsze leci, człowiek stara się latać 3 razy w tygodniu... czyli wszystko dobrze leci, zgodnie z planem.

run.jpg


Pierwszy raz w deszczu też zaliczony, pierwsze 5 km sporo poniżej 30 min również. Podryw na "Ej mała, gdzie tak pędzisz?" jak i moja odpowiedź "Tam gdzie Cie nie ma..."; również.

Spadki formy też nie odpuszczają; nadal to dla mnie fenomen. Jednego dnia pędze i czuje wręcz fizyczny niedosyt, gdy kolejnego po 3 km mam ochotę zwrócić śniadanie i za nic nie mogę wyczuć czym jest to spowodowane.

Przeokrutnie żałuję, że nie zasilę babskiego grona w drugim podejściu "She Runs the Night" które to odbędzie się już w tą niedziele w Warszawie. Mój dream team czyli "takich dwóch jak nas trzy to nie ma ani jednego" wystartuje w osłabieniu, ale przynajmniej odpadnie im holowanie mnie do mety...

Biegającą wisienką na torcie są promocje z Zalando; jeśli szukasz butów do biegania, a stopa Twa nosi rozmiar 38-39 (ewentualnie większe) to oko me wychwyciło przed momentem świetną ofertę...

www.zalando.pl/nike-performance-lunaracer-3-obuw…

N1241A05W-404@6.1.jpg


Po rabacie (-40zł) za zapisanie się do newslettera, wychodzą 259zł i są tego więcej niż warte!

*Szerokości wszystkim biegającym życzę i zwyżkującej formy; mnie życzcie tego samego...*

:D
  • awatar gość: to chyba normalne. Też tak mam, chyba zależy od dnia, pogody, jedzenia, nastroju :)
  • awatar Ide.: ja dopiero zaczynam biegać i to po łąkach i polach, Puszek jest zachwycony moją postawą :D
  • awatar NieAnonimowa: @MeMyselfAndStuff: ale aż takie rożnice? :(
Pokaż wszystkie (35) ›