Wpisy użytkownika NieAnonimowa z dnia 2 lipca 2013

Liczba wpisów: 1

najlepszekosmetyki
 
Było o oczyszczaniu skóry -> najlepszekosmetyki.pinger.pl/m/19153819

No to dziś będzie o jej złuszczaniu, peelingowaniu, eksfoliacji; jak kto woli.

peeling-foto.jpg


Chyba zgodzicie się ze mną, że nie ma drugiego takiego zabiegu który daje tak widoczne efekty wizualne, a przy tym jest szybki, możemy wykonać go samodzielnie, bez dużych nakładów finansowych i w zaciszu własnej łazienki... o czym mowa?

O peelingu...

Jako, że istnieje kilka rodzajów tego zabiegu; bo wyszczególnia się je ze względu na głębokość ingerencji w skórę jak i na preparat używany do tego - już na wstępie zaznaczam, że wpis będzie tyko liźnięciem tematu w oparciu o moje "doświadczenia" z półki domowych peelingów. Nie jestem kompetentną osobą do tego, aby poruszać temat peelingów chemicznych, etc. Tak od siebie jedynie dodam, że warto zastanowić się 12 razy, wypić szklankę wody i wziąć 3 głębokie oddechy zanim nas czort podkusi na peeling kwasami u znajomej która się tym chałupniczo zajmuje czy z jakiejś internetowej promocji. Do dziś mam w głowie rozmowę z jedną z was która nieszczęśliwie stała się ofiarą jednego z gabinetów reklamujacych się na Grouponie. Oszczędze wam szczegółów, ale uwierzcie, że nie życzylibyście nikomu tego co ta bidula przeszła (pozdrawiam Cie gorąco jesli to czytasz!). Oczywiście nie jest to też tak, że za każdymi drzwiami gabinetu kosmetycznego czai się żądna krwi kosmetyczka rodem z horroru, nie nie, co to to nie. Po prostu lekarza, mechanika i kosmetyczkę należy wybierać z głową...

:D

*A jaki peeling wybrać do użytku domowego?*

Może być gruboziarnisty; jeśli potrzebujemy głębokiego peelingu, wyraźniejszych efektów. Jeśli posiadamy skórę przetłuszczającą się, niewrażliwą na mocniejszą ingerencję zewnętrzną, jeśli mamy problem z zaskórnikami na nosie. Przy czym należy pamiętać, że taki rodzaj peelingu nie powinien być wykonywany mocno i zbyt często. Jeśli przesadzimy; efektem będzie przesuszona, podrażniona skóra, a co za tym idzie - podukcja sebum wzrośnie i pojawią się wyprsyki.
Polecam od siebie;


ziaja-pro-zielona-peeling-z-mikrogranulkami-bardzo-mocny-250-ml.jpg


Może być drobnoziarnisty; idealny dla cer które wymagają jedynie odświeżenia, poprawy kolorytu, wygładzenia. Spokojnie można używać dwa razy w tygodniu, wykonując lekki masaż skóry.
Moim typem jest;

soraya peeling nieb.JPG


A co jeśli nasza skóra nie toleruje zdzieraczy z granulkami większymi czy też mniejszymi? Wtedy sięgamy po peeling enzymatyczny; kosmetyk rozpuszczający naskórek, bez drobin, nie podrażniający delikatnej, wrażliwej skóry jak te mechaniczne. Kremowa konsystencja i brak odczucia "tarcia" podczas zabiegu może jednak wprowadzać w błąd i kusić częstszym używaniem; a to już nie będzie dla skóry dobre.
Mój faworyt enzymatyczny;

IMG_7757_LRG-500x500.jpg


*To tyle jeśli chodzi o suche fakty.. jak to wygląda u mnie?*

* długo szukałam kosmetyku który łączyłby w sobie skuteczność peelingu gruboziarnistego z delikatnością enzymatycznego; odpowiedzią na moje potrzeby stał się Savon Noir (czarne mydło peelingujące), który bardzo mocno oczyszcza skórę, nie podrażnia jej, ma naturalny skład, etc. Zamęczam was tym produktem od jakiegoś czasu, więc na blogu znajdziecie o nim naprawde sporo.

* nie trzymam się żelaznych reguł pt. "rób peeling 2 razy w tygodniu". Wyznaje zasade, że każdy z nas ma inne potrzeby i dotyczy to każdej sfery życiowej. Obserwuje swoją skórę i wiem kiedy potrzeba jej częstszego złuszczania, a kiedy mam odpuścić.

* przed wykonaniem peelingu robię demakijaż; tyczy się to także używania Savon Noir!

* Savon Noir nakładam na czystą skórę, minimalnie zwilżoną, naprawde minimalnie. Zostawiam kosmetyk na kilka minut na skórze, a następnie zwilżonymi palcami wykonuje masaż skóry.

* po zabiegu peelingowania skóry, przywracam jej naturalne ph przy pomocy toniku.

* nie używam peelingu rano; jestem zdania, że powinno robić się to na noc, aby skóra miała czas na ukojenie się i możliwość czerpania z kremu/oleju nakładanego "po" jak najwięcej pożytku.

* nigdy nie używam peelingu ziarnistego jeśli na twarzy mam stany zapalne; nigdy nigdy nigdy, aczkolwiek Savon Noir w takich przypadkach "robi dobrze" takim niespodziankom i to kolejna zaleta przemawiająca za tym kosmetykiem. W sumie powinnam napisać, że robi im źle, bo dzięki niemu szybko znikają, goją się. W tym miejscu przyznam się, że jakiś czas temu traktowałam peelingi ziarniste jako idealny lek na wypryski; fakt - działało, ale na bardzo krótką chwilę...

*A u was jak to wygląda? Macie swoj peelingowe hity, triki, porady?*
  • awatar frankfurterka: Moim zdecydowanym idolem dostępnym w PL jest wymiony przez Ciebie peeling Soraya. Również stosuję peelingi kiedy mi to odpowiada - gdy widzę taką potrzebę i również tylko na noc. Po użyciu Peelingu dokładnie nakładam na okolice nosa i brody produkt zamykający pory, od tygodnia mam coś nowego z The Body Shop - zanosi się, że będzie hit choc na ostateczny werdykt chce jeszcze poczekac.
  • awatar NieAnonimowa: @tinkaa1987: jesli komentarze są ok to pewnie i z kosmetykami jest wszystko w porzadku ;)
  • awatar Franny: Fajny blog. Musisz pisać częściej!
Pokaż wszystkie (23) ›