Wpisy użytkownika NieAnonimowa z dnia 11 lutego 2014

Liczba wpisów: 2

najlepszekosmetyki
 
Zrównoważeniem leniwego, powolnego i osnutego puchem nic-nie-robienia; weekendu jest istny pęd od poniedziałkowego poranka. Niby narzekam, niby psioczę, ale w sumie to lubię jak coś się dzieje, tylko nie rozumiem dlaczego musi się dziać WSZYSTKO na raz? A dzieje się... przy okazji z rzeczy (nie)istotnych zwanych pospolicie bzdurkami o których mogę tu śmiało pomarudzić to...

- Szukanie dziury w całym... Tak się rozszalałam z wizytami u dentysty, że zapragnęłam białego hollywodzkiego blend-a-meda. Zostałam szybko ściągnięta na ziemie - wzornik kolorów jak byk pokazał, że moje własne prywatne perełki nie mają się źle. Ba; nawet bardzo dobrze... trzeci kolor w skali od najjaśniejszego przepełnił mnie dumą i upewnił, że domowe akcje ze skórką od banana zrobiły robotę. Jeszcze tylko piaskowanie i mogę się szczerzyć!

- Co dodaje kobiecie +10000 pkt. do dobrego humoru? Nutella, Milka, kubeł lodów; to wiadomo, ale głośno o tym nie mówimy, bo przecież z założenia jesteśmy fit prawda? Natomiast o butach można już krzyczeć... z radochy oczywiście, że się upolowało "te jedyne, cudowne, wymarzone" (do kolejnej pary) sandałki na wiosnę. Co z tego, że mamy luty? Pfff, przecież wiosna już za rogiem! Ktoś chce je zobaczyć?

-  Humor poprawia też Pharell; jego "Happy" nigdy mi się nie znudzi!

- Jedno słowo do Sochy Małgorzaty... DLACZEGO?!

- Czy ja wspominałam coś o zakazanych kaloriach? Nie mówcie nikomu, ale ich solidna porcja w postaci jedynej takiej ukraińskiej chałwy w liczbie sztuk - dwa solidne bloki; trafiła dziś w moje ręce. Na dodatek był to prezent - a te jak wiadomo, nie tuczą! Pełna rozpusta...

- Chyba nawet nie zauważyłam, że minął już miesiąc z moimi żywieniowym wyzwaniem, nowymi zajęciami fitness i treningami na siłowni... więc albo już weszły mi w nawyk i jest to dobry znak, albo po prostu zapomniałam to zarejestrować.

- W kalendarzu na czerwono zakreślam dzień 17 luty - czyli podwójne uderzenie na Lidl i Biedronkę. Widzieliście już nowe gazetki? Nie wiem jeszcze jak to zrobię, że się rozdwoję, ale ręczniki (B) i spodnie 3/4 (L) muszą być moje!

- Skończyłam wczoraj kolejny kryminał Mankella i już czuję pragnienie posiadania kolejnego czytadła. Czy jest ktoś na sali komu zalegają jakieś skandynawskie kryminałki? Chętnie zaadoptuje...

- Nadal nie mam rękawic na trening - jeszcze kilka spotkań z hantlami i możecie do mnie mówić "kobieta z dłońmi drwala"...

- Mam do odpalenia bombę, ale jeszcze nie mogę o tym pisać, dopóki nie dopnę wszystkiego na ostatni różowo-czarno-biały "guzik"... ale już teraz mogę śmiało napisać, że marzenia się spełniają!

- Uśmiech przez duże "U" sponsoruje dziś - moja skrzynka mailowa i wasze maile. Nic, ale to nic nie działa na mnie tak motywująco jak wiadomości od was - czytelników wszystkiego co tu ukręce. Wierzcie sobie lub nie, ale czasem to aż mi te maile moczą prawe oko. Fakt, że ktoś poświęcam czas na wyklepanie do mnie długaśnego tasiemca, dzieli się ze mną swoimi problemami/smutkami/radościami, podsyła zdjęcia, etc... bezcenne! Dziękuje!

- Co chcecie pierwszego w recenzji? Poszerzenie tej o Alantanie czy szampon Garnier Vitamin Hydro Force? A tak poza tym; to widze, że werwa w pingerowy naród powróciła, tyle tu mam dziś do nadrobienia, że ho ho... idę po kawę!

:D
Pokaż wszystkie (40) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Bez nazwy-1.jpg


Bez nazwy-1a.jpg


Neony górą... aż chce się ćwiczyć! Kto dzisiaj odbębnił trening - palec pod budkę! Motywujemy się wzajemnie!

:D