Wpisy użytkownika NieAnonimowa z dnia 23 maja 2014

Liczba wpisów: 3

najlepszekosmetyki
 
I żadnej innej opcji na dzisiaj nie przewiduję!

10369475_864298606917961_1104179507_n.jpg


Szorty, top - www.sheinside.com

Pracujemy, nie poddajemy się, ale skrycie zazdrościmy tym co są po drugiej stronie i mogą dziś grzać lico i całą resztę. Wyciskajcie ten piątek jak cytrynę! Bo jest z czego!

:D
Pokaż wszystkie (14) ›
 

najlepszekosmetyki
 
...czyli o tym jak na własne życzenie zrobić sobie kuku,, bardzo się zdziwić i musieć o tym jeszcze później donieść szanownemu gronu czytelników mych najlepszych i najwierniejszych pod słońcem!
______________________________________________________

Będzie dzisiaj o ...

IMG_20140521_090320[1].jpg


Sylveco - krem brzozowo-nagietkowy z betuliną
Cena - ok. 25 zł
Dostępność - mój pochodzi z drogerii www.cytrynowa.pl

Skład: woda, olej jojoba, olej sojowy, wosk pszczeli niebielony, olej z pestek winogron, betulina, stearynian sodu, kwas cytrynowy, ekstrakt z nagietka.
______________________________________________________

Krem pojawił się w mojej kosmetyczce jak przysłowiowe podrzucone kukułcze jajo. Tak dokładniej to był prezentem do sporego zamówienia jakie złożyłam na Cytrynowej. Musiałam koniecznie uzupełnić zapas kremów BioLuxe - jak się trafi na perłowy ideał w pielęgnacji cery to jedyne co nas martwi to ta nieznośna myśl siedząca za uszami; "no i co Ty zrobisz jak Ci wycofają ten krem/zmienią skład/znikną z powierzchni ziemi raz na nie do odwołania?". W takiej właśnie sytuacji najczęściej podświadomie chcemy magazynować, zbierać, odkladać "na zaś". Dlatego też mam w lodówce kilka tubek aloesowego cuda i ukochańca z zieloną herbatą. Tzn. nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa w temacie zapasów, ale dość tej dygresji - miało być o stratach poniesnionych przez użycie jeden jedyny raz (!) Sylveco.

617533d100206bc9536ca130.jpg


Jako typowa kosmetyczna sroka, nie mogłam sobie podarować wypróbowania nowości. No przecież nie będzie tak stało/leżało i smutno na mnie patrzyło prawda? Podarować komuś z dobroci serca? Prosze bardzo, nie trzeba mnie namawiać, ale tak coś niesprawdzonego komuś "polecać"? O nie. Nie taka jest moja natura... smarujemy!

IMG_20140521_091323[1].jpg


Pierwsze wrażenia po rozpakowniu...

Gdyby nie dość specyficzny zapach którego nie jestem wam nawet w sposób przybliżyć słowami - pomyślałabym, że ktoś się pomylił i do opakowania "wlał" masło kakaowe. Wizualnie nie różnią się niczym. Krem ma ciężką jak praca w hucie stali; konsystencję. Tłustą, ciężką i jeszcze raz tłustą. Po zetknięciu palca z powierzchnią kremu zapala się nam czerwona lampka - czy aby napewno to kłaść na skórę. Przyjemność ze stosowania porównywana do smarowania się łojem, chociaż nigdy nie miałam przyjemności tego robić, ale tak to pewnie wygląda. W połączniu "z tym" zapachem - doznania oceniam słabo. No, ale przecież nie o to tu chodzi prawda? Liczy się efekt, więc... twarz nasmarowana na noc, zobaczymy co będzie rano...

IMG_20140521_091255[1].jpg


A rano...

Płacz, wycie i zgrzytanie zębami plus wielka gula na środku czoła wzmocniona wysypem który zrobił "baj baj" mojej już naprawde fajnie wyglądającej cerze, wyprowadzonej na korundzie i bioluxie. Chciałaś to masz; mówił do mnie efekt jednorazowego użycia Sylveco... no coż mogę napisać - dramat pomnożony przez absolutne rozczarowanie dodać zaskoczenie. Dlaczego? Krem ma fajny skład, zbiera świetne pochwały w necie, sprawdźcie sami na wizażu - ahy poganiają ohy. I wierze w to, bo tyle osób nie może się mylić, aczkolwiek nawet gdyby Sylveco nie udekorowało mnie wysypem; nie odnalazłabym przyjemności jego używania. Podobno świetny na oparzenia, odmrożenia, różne awaryjne użycia...

I niech tak zostanie, ale nie w mojej pielęgnacji, bo mam za swoje. Tak się kończy szukanie dziury w całym - zawsze się znajdzie i zawsze okazuje się kraterem.

:D
  • awatar Woman in wonderland: No faktycznie już sama konsystencja mnie jakoś nie zachęca do zaaplilkowania :P
  • awatar Picja: bo z Sylveco- jak z naturą- albo kochasz, albo nienawidzisz. O ile kremy uwielbiam- to szampony sie u mnie nie sprawdzają:(
  • awatar allyourlovin: Faktycznie dziwna konsystencja po rozpakowaniu. Mój krem Sylceco ( też mam ten sam) nie wyglądał w ten sposób... Nie był taki ciężki w rozprowadzeniu, był leciutki i bardzo szybko się wchłaniał. Ale co z tego skoro zrobił mi to Samo co Tobie :D?
Pokaż wszystkie (16) ›
 

najlepszekosmetyki
 
  • awatar Taste of Joy: to są żele? pytam bo nigdy nie miałam sztucznych :P mam płytkę jak u przedszkolaka to chyba nic z tego nie wyjdzie co? :/
  • awatar IZKA33: 2 są przepiękne :)
  • awatar allyourlovin: A ja chcę przed ostatnie :)!
Pokaż wszystkie (33) ›