Wpisy użytkownika NieAnonimowa z dnia 5 listopada 2015

Liczba wpisów: 2

najlepszekosmetyki
 
Pamiętacie gdy plotakarski światek zelektryzowała informacja o rozwodzie Aniston-Pitt? Pamiętacie szał w USA, dwa dzikie obozy i manifestacyjne koszulki "Team Jolie" vs "Team Aniston"? Dzisiejszą modną część blogosfery można śmiało podzielić na "Team Balmain" vs "Team Bzdura". Świetne zjawisko - jedni zaślepieni logiem/metką/chwałą płynącą z posiadania czegoś co za miesiąc nie wzbudzi już żadnych emocji, podczas gdy drudzy zaglądają im w portfel i pukają się w czoło; a wszystko oczywiście w agresywnym wydźwięku, co jest dla mnie najbardziej w tym wszystkim przykre... chciałoby się i jednym i drugim powiedzieć - zjedz Snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć. Albo chińszczyznę z makaronem ryżowym...

905564_912414042128192_829466362049553089_o.jpg


...z niestety z sosem ze słoika, bo na własne kulinarne cudotwórstwo czasu zabrakło. Więc nie jest ani fit, ani bio, ani eko - czyli nie wpisuję się w aktualny trend, ale jakoś to przeboleje, a wy mi wybaczycie. W ramach przekupstwa wklejam Dida w akcji pt. "zrób sobie selfie z kotem". Jest mały aktor z tej mojej mendy...

12185325_483728391788951_2243107286413505638_o.png


No i jesienią jest niezastąpiony - nie wiem jak człowieki bez-didkowe radzą sobie w listopadzie; zbiorze poniedziałków z całego roku (wpadło mi dziś to stwierdzenie w oko na fb i bardzo spodobało). Wiadomo - jest gorąca czekolada, wódka, grube skarpety, świeczki YC, słoiki xxl pełne Nutelli, drugie połówki płci obojga i inne rozgrzewacze; ale tak bez kota? Bez kota jesień jakaś taka nie pełnowartościowa mi się wydaje, zbyt mało mrucząca... no, ale jeśli na samą myśl o małym, futrzastym, neurotycznym dominatorze na czterych łapach w zestawie z kuwetą; dostajesz wysypki... hmm... to jedyne co może Ci jeszcze pomóc w starciu z mglistą rzeczywistością jest wanna pełna piany pachnącej Cieniem...

ZDJ_2136.jpg


ZDJ_2137.jpg


Konkretyzując; to pachnąca jednym z wariantów LIDLowskich płynów CIEN. Istne perełki. Po wielu przelotnych romansach z cudami do kąpieli które obiecywały wszystko, a dawały jedynie wysoki rachunek w kasie w Rossmannie - byłam wierna soli do kąpieli z Biedronki. Przyszedł czas zdrady i robienia zapasów CIENia; szczególnie wersji jaśminowej która dla mnie z jaśminem ma niewiele wspólnego, ale pachnie tak, ale tak... ale tak, że mrau - pozostając w kociej tematyce...

ZDJ_2155.jpg


Cenowo - około 7 zł. Szukajcie wszędzie po kątach w Lidlu; u mnie raz widzę je w dziale z kosmetykami, a raz obok mrożonek. Taka sytuacja...

:D

No ale my tu gadu, gadu... a zmierzch i mgły opanowują już na dobre to co za oknem czyli piąta na zegarze wybije lada moment, a jak piąta w czwartek to... to? To trening!!! Żadne czekolady, żadne wieczoro-umilacze nie robią tak dobrze jak porządne potrząśnięcie tym i owym za pomocą żelastwa...

:D

12193806_912423885460541_5263925348993821288_n.jpg
  • awatar *Just kidding*: super znowu zobaczyć twoją kocinę. Didek w dalszym ciągu piękny, puszysty i dostojny :D
  • awatar migotkasrotka: mialam napisac ale swietna bluzka z kotkiem:) a to twoj zwierzak :)
  • awatar NieAnonimowa: @migotkasrotka: taa na Insta już miałyśmy z tego ubaw :D żywy nadruk :D
Pokaż wszystkie (24) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Jeśli podobnie jak ja - coś tam sobie kombinujesz, znaczy się trenujesz na siłowni/zajęciach fit/zumbie/crossficie i całej reszcie - i lubisz od czasu do czasu, dla motywacji, lepszego samopoczucia we własnej skórze czy dla samej zasady zakupu nowego ciucha; zrobić właśnie TO - kupić kolejną parę legginsów czy kolejne "coś"; mam dla Ciebie (o ile jeszcze nie wiesz) njusa, że Lidl ma dla nas takowe cosie.

Mój typ - legginsy 7/8 i sportowy biustonosz. Godne uwagi. Ze względu na cenę (szał), wykonanie, materiał i jakość. Na legginsy polowałam jak chytra baba; nie ukrywam. I gdy połowa Polski czatowała i deptała po sobie w H&M, ja zafundowałam sobie wizytę w Lidlu i ze smuteczkiem odkryłam, że w godzinach popołudniowych cała kolekcja była dostępna, ba... wyglądała na niezmacaną, nierozpakowaną i nieporozrzucaną po całym sklepie. Zero dreszczyku emocji i euforii z upolowania ostatniej pary w swoim rozmiarze. Czyżby emerytki wyczuły większy fun na grabieży w HM?

:D :D :D

115051_01_teaserthemeworld2x1.jpg


115051_1.jpg


Donoszę, że legginsy zdały egzamin i dzisiejsze przysiadu, wygibasy i martwe ciągi które dobiły do 60 kg. Bardzo wygodne, rozmiarowo dopasowane (w końcu zrozumieli, że XS i S to małe rozmiary), wizualnie cieszące oko.


114696_01_teaserthemeworld2x1.jpg


98354_01_teaserthemeworld2x1.jpg


No i jeśli zastanawiasz się czy to w ogóle się nadaje na dłuższe używanie - powiem Ci, że ciuchy sportowe z Lidla są moimi ulubionymi z całego asortymentu jakim dysponuje...

:D
  • awatar Bborce: Ja też bardzo lubię te legginsy z Lidla !
  • awatar choccolate: kupiłam legginsy szare :) staniki dla mnie niestety bez usztywnienia się nie nadają. Ale ostatnio jak były te sportowe ciuchy to kupiłam usztywniany stanik i inne legginsy. Lidl wymiata z tą odzieżą, bo ceny w H&M są wysokie
  • awatar cupcakethief: Legginsy z Lidla są pierwszymi, które mi nie prześwitują na tyłku! :D Ale staniki są na mnie za duże i nie trzymają mi biustu, tu sprawdza się za to Decathlon (;
Pokaż wszystkie (8) ›