• Wpisów: 3651
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 09:53
  • Licznik odwiedzin: 8 624 281 / 3998 dni
 
najlepszekosmetyki
 

Było tak...

Rodzicielka przypadkiem znalazła się w lumpeksie i całkiem przypadkiem wpadła jej w łapki czarna, skórzana spódnica. Wzieła ją z myślą o mnie; ale jaki zaznaczyła przez telefon - zmieścić, to Ty się w nią nie zmieścisz; ale się coś wymyśli...

*Ja się nie zmieszcze?!*

Jakoś tam się dopięłam; ale szybko okazało się, że jej rozmiar to dopiero wierzchołek góry lodowej - spódnica miała ekstremalną długość do pół łydki i założona sprawiała, że zaczynałam przypominać Ditę Von Teese; taką blond i dość naciąganą ale umówmy się, że coś w tym było...

Pomyślałam - co to za problem skrócić ją u krawcowej do odpowiedniej długości - okazało się, że był to problem, bo po odebraniu jej i przymierzeniu w domu z Dity zamieniłam się w Oksanę z pobocza trasy szybkiego ruchu. Krawcowa musiała mieć zły dzień bo ze spódnicy do pół łydki stworzyła mi taką do pół uda...

Żeby było śmieszniej; odcięty pas materiału przyłożony do spódnicy dawał długość do kolan - czyli tą pożądaną, gdzie wessało reszte skóry - nie wiem i chyba wiedzieć nie chce, bo musiałabym panią nożyczkową potraktować igłami jak laleczkę voo doo...

Drugie podejście; druga krawcowa. Pomysł - doszycie odciętego pasu i wyprowadzenie spódnicy tak żebym mogła w niej wyjść do ludzi. Wynik - spódnica przeleżała ponad w tygodnie u kolejnej MISZCZYNI igły i nożyczek; tylko po to abym mogła finalnie usłyszeć - *nie da się...*

*Chcesz mnie wkurzyć? Powiedz mi, że "się nie da"*

Przemilczę co działo się później, aż do momentu gdy trafiłam w końcu na odpowiednią osobę na właściwym miejscu - krawcową z prawdziwego zdarzenia, która doszyła pas, wymodelowała spódnice, poprawiła niedoskonałości i po 3 dniach oddała w me ręce skórzane cudeńko...

*Wmawiam sobie, że wyglądam w niej tak jak Kate Hudson, bo podobno pozytywne afirmacje działają...*

spl71731_009 (1).jpg


A jak znajde Nikona gdzieś w gąszczu przeprowadzkowych betów, to wam się zaprezentuje do ogólnej i ostrej oceny...

:D

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego