• Wpisów: 3651
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 09:53
  • Licznik odwiedzin: 8 624 281 / 3998 dni
 
najlepszekosmetyki
 
*...czyli o tym jak w niecały miesiąc ten oto kosmetyk wyzionął ducha...*

3806950400140b4b514c38d5.jpg


Tym samym przebijając żółty Lovely w kategorii "najmniej trwały tusz do rzęs"...
____________________________________________________

Prawdziwą zmorą są mocno naświetlone i rozgrzane szafy w drogeriach; owszem ładnie to wygląda, cieszy oko i zachęca do zakupów, ale minusem jest niska trwałość produktów. Nie raz i nie dwa zdarzyło mi się kupić np. rozwarstwiony podkład który miał być cudem, a na twarzy robił kulkę plasteliny. Najłatwiej oczywiście było zwalić winę na kosmetyk, ale jak człowiek się zastanowił to doszło do niego, że podkład był Bogu ducha winny, a zło leży po stronie jarzeniówek...

*Ale do czego zmierzam?*

Chciałam napisać w jednym zdaniu, że tusz trafił mi się z szuflady, spod szafy wystawienniczej, a nie prosto z niej, ale jak zwykle potok słów mnie zalał...

To, że kosmetyk powiedzmy był świeży, nieotwierany, itd. ma spore znaczenie gdyż... *nie wytrzymał miesiąca* :o

* nie był używany codziennie
* po niecałych 30 dniach po kosmetyku nie ma śladu
* nie nadaje się do użycia
* sprawdziła się w jego przypadku klątwa Kononowicza i "nie ma w opakowaniu już niczego!"


0057bacd001aed53514c38ad.jpg


*Dla przypomnienia - efekt jaki dawał*

d9c13c06000381cc51521575.jpg


Takiego *kuku* dawno mi żaden kosmetyk nie zrobił, tu nie ma czego nawet rozcieńczać witaminą A z kapsułki (dobry patent, polecam), to się nadaje tylko do kosza...

:o

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego