• Wpisów: 3651
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 09:53
  • Licznik odwiedzin: 8 625 275 / 4004 dni
 
najlepszekosmetyki
 
Było o oczyszczaniu skóry -> najlepszekosmetyki.pinger.pl/m/19153819

No to dziś będzie o jej złuszczaniu, peelingowaniu, eksfoliacji; jak kto woli.

peeling-foto.jpg


Chyba zgodzicie się ze mną, że nie ma drugiego takiego zabiegu który daje tak widoczne efekty wizualne, a przy tym jest szybki, możemy wykonać go samodzielnie, bez dużych nakładów finansowych i w zaciszu własnej łazienki... o czym mowa?

O peelingu...

Jako, że istnieje kilka rodzajów tego zabiegu; bo wyszczególnia się je ze względu na głębokość ingerencji w skórę jak i na preparat używany do tego - już na wstępie zaznaczam, że wpis będzie tyko liźnięciem tematu w oparciu o moje "doświadczenia" z półki domowych peelingów. Nie jestem kompetentną osobą do tego, aby poruszać temat peelingów chemicznych, etc. Tak od siebie jedynie dodam, że warto zastanowić się 12 razy, wypić szklankę wody i wziąć 3 głębokie oddechy zanim nas czort podkusi na peeling kwasami u znajomej która się tym chałupniczo zajmuje czy z jakiejś internetowej promocji. Do dziś mam w głowie rozmowę z jedną z was która nieszczęśliwie stała się ofiarą jednego z gabinetów reklamujacych się na Grouponie. Oszczędze wam szczegółów, ale uwierzcie, że nie życzylibyście nikomu tego co ta bidula przeszła (pozdrawiam Cie gorąco jesli to czytasz!). Oczywiście nie jest to też tak, że za każdymi drzwiami gabinetu kosmetycznego czai się żądna krwi kosmetyczka rodem z horroru, nie nie, co to to nie. Po prostu lekarza, mechanika i kosmetyczkę należy wybierać z głową...

:D

*A jaki peeling wybrać do użytku domowego?*

Może być gruboziarnisty; jeśli potrzebujemy głębokiego peelingu, wyraźniejszych efektów. Jeśli posiadamy skórę przetłuszczającą się, niewrażliwą na mocniejszą ingerencję zewnętrzną, jeśli mamy problem z zaskórnikami na nosie. Przy czym należy pamiętać, że taki rodzaj peelingu nie powinien być wykonywany mocno i zbyt często. Jeśli przesadzimy; efektem będzie przesuszona, podrażniona skóra, a co za tym idzie - podukcja sebum wzrośnie i pojawią się wyprsyki.
Polecam od siebie;


ziaja-pro-zielona-peeling-z-mikrogranulkami-bardzo-mocny-250-ml.jpg


Może być drobnoziarnisty; idealny dla cer które wymagają jedynie odświeżenia, poprawy kolorytu, wygładzenia. Spokojnie można używać dwa razy w tygodniu, wykonując lekki masaż skóry.
Moim typem jest;

soraya peeling nieb.JPG


A co jeśli nasza skóra nie toleruje zdzieraczy z granulkami większymi czy też mniejszymi? Wtedy sięgamy po peeling enzymatyczny; kosmetyk rozpuszczający naskórek, bez drobin, nie podrażniający delikatnej, wrażliwej skóry jak te mechaniczne. Kremowa konsystencja i brak odczucia "tarcia" podczas zabiegu może jednak wprowadzać w błąd i kusić częstszym używaniem; a to już nie będzie dla skóry dobre.
Mój faworyt enzymatyczny;

IMG_7757_LRG-500x500.jpg


*To tyle jeśli chodzi o suche fakty.. jak to wygląda u mnie?*

* długo szukałam kosmetyku który łączyłby w sobie skuteczność peelingu gruboziarnistego z delikatnością enzymatycznego; odpowiedzią na moje potrzeby stał się Savon Noir (czarne mydło peelingujące), który bardzo mocno oczyszcza skórę, nie podrażnia jej, ma naturalny skład, etc. Zamęczam was tym produktem od jakiegoś czasu, więc na blogu znajdziecie o nim naprawde sporo.

* nie trzymam się żelaznych reguł pt. "rób peeling 2 razy w tygodniu". Wyznaje zasade, że każdy z nas ma inne potrzeby i dotyczy to każdej sfery życiowej. Obserwuje swoją skórę i wiem kiedy potrzeba jej częstszego złuszczania, a kiedy mam odpuścić.

* przed wykonaniem peelingu robię demakijaż; tyczy się to także używania Savon Noir!

* Savon Noir nakładam na czystą skórę, minimalnie zwilżoną, naprawde minimalnie. Zostawiam kosmetyk na kilka minut na skórze, a następnie zwilżonymi palcami wykonuje masaż skóry.

* po zabiegu peelingowania skóry, przywracam jej naturalne ph przy pomocy toniku.

* nie używam peelingu rano; jestem zdania, że powinno robić się to na noc, aby skóra miała czas na ukojenie się i możliwość czerpania z kremu/oleju nakładanego "po" jak najwięcej pożytku.

* nigdy nie używam peelingu ziarnistego jeśli na twarzy mam stany zapalne; nigdy nigdy nigdy, aczkolwiek Savon Noir w takich przypadkach "robi dobrze" takim niespodziankom i to kolejna zaleta przemawiająca za tym kosmetykiem. W sumie powinnam napisać, że robi im źle, bo dzięki niemu szybko znikają, goją się. W tym miejscu przyznam się, że jakiś czas temu traktowałam peelingi ziarniste jako idealny lek na wypryski; fakt - działało, ale na bardzo krótką chwilę...

*A u was jak to wygląda? Macie swoj peelingowe hity, triki, porady?*

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Mój faworyt to peeling z Joanny :) truskawkowy albo gruszkowy :)
     
  •  
     
    Czy ten peeling enzymatyczny z Ziaji Pro można kupić samemu normalnie w sklepie ? Słyszałam że jest dostępny tylko do użytku w gabinetach kosmetycznych ...
     
  •  
     
    ooo, właśnie miałam się dopytywać o kolejny wpis z tej "serii" a tu proszę :D
     
  •  
     
    Ja jednak nie lubię mocnego złuszczania. Peeling enzymatyczny to jedyne co stosuję.
     
  •  
     
    ja też kocham Savona :)
     
  • awatar
     
     
    _P_
    mmm moglby mi ktos zrobic taki peeling <3
     
  •  
     
    ja mam ten z sorayi i chwale go sobie nieziemsko! :D
     
  •  
     
    Natchnęłaś mnie do zrobienia peelingu :P Ja robię obecnie enzymatyczny ( w moim wieku...), świetna jest też maska z alg-działa tak oczyszczająco mam wrażenie! :)
     
  •  
     
    Witam. Przepraszam, że tutaj i w taki sposób, lecz czas nagli. Pisze pracę licencjacką dotyczącą diety Dukana (staram się udowodnić, iż jest to zła dieta). Bardzo proszę o wypełnienie mojej krótkiej ankiety, bardzo mi to pomoże.

    www.ankietka.pl/(…)wplyw-diety-dukana-na-zdrowie-cz…

    z góry dziękuje bardzo za poświęcony czas :)
     
  •  
     
    Posiadam oba te ziarniste peelingi, które wstawiłaś i są rewelacyjne!!! Nie będę szukać już nic innego :)
     
  •  
     
    Dobrze to napisałaś, można dużo aię dowiedzieć o peelingu :)

    Zapraszamy do nas- CZRNOBYLSKA MODA.
     
  •  
     
    Peeling z Balei i małe różowe cudo przywiezione przez siostre z Niemiec :D
     
  •  
     
    nigdy przenigdy nie używać peelingów ziarnistych jeżeli na buźce są wypryski, stany zapalne. Drobinki z kosmetyku jedynie je rozsieją po całej twarzy i uzyskamy efekt odwrotny od zamierzonego. :)
     
  •  
     
    Mój peelingowy hit to Pore Penetrating z Avonu :) właśnie się kończy i spróbuję tego, który polecasz, czyli ziaja bardzo mocna :)
     
  •  
     
    mój hit to również morelowy SORAYA :) a enzymatyczny z granulkami jojoba JADWIGA
     
  •  
     
    mam trądzikową cere, kwasy peelingi różnego rodzaju pesteczka :D ostatnio miałam peeling ziolowy :D sieczka :D skora mi schodzila jak po poważnym poparzeniu, ale coź... co sie nie zrboi dla bycia piękną... a to jest bezpieczny zabieg/peeling bo naturalne same zioła ;)) wywołuja złuszczanie naskórka :) polecam :) ale nie dla osób które mają pryszcza raz na rok :D
     
  •  
     
     
  •  
     
    Niedawno zastanawiałam się kiedy kolejny wpis z tej serii... :)

    Moja cera "wizualnie" bardzo rzadko prosi się o peeling, jednak w spadku po tatusiu dostałam dziwną przypadłość-bardzo szybko robi się szorstka w dotyku, jakby pojawiały się na niej absolutnie niewidoczne krostki. Dlatego dla własnego komfortu stosuję peeling minimalnie częściej niż raz w tygodniu (jestem zapominalska, więc nastawiam sobie przypomnienie co 6 dni :P).

    Przez długi czas moim ideałem był scrub z Avonu - Owoc Granatu. Średnia wielkość drobinek nie drażniła skóry, bo sam kosmetyk był bardzo gęsty i kremowy, a przy tym niewiele kosztował i obłędnie pachniał ;) Przyplątały mi się jednak ostatnio problemy z naczynkami, więc postanowiłam przerzucić się na peelingi enzymatyczne i obecnie testuję Savon Noir kupiony u naszej Oli. Jest cudowne, choć to dopiero moje pierwsze :)

    Jedyna różnica-ja po peelingu używam płynu micelarnego (nie toniku), a potem musowo glinka i olej: z takim kompresem idę spać i to mi pasuje:)
     
  •  
     
    Ja bylam dluuugi czas wierna tanim i smakowicie pachnacym peelingom Naturia (truskawka,kiwi,gruszka...mniam), pozniej uzywalam zelu z Biedronki z drobinami, az dostalam w prezencie rekawice do masazu z The Body Shop i ze to bylo zima, a wtedy mam mega suche skorki, to taka ostra rekawica plus zel do mycia twarzy i zdzieralam co zbedne :) teraz do twarzy przerzucilam sie na sciereczke z mikrofibry :p
     
  •  
     
    Przypomniał mi się mój peelingowy-tip. Niezbyt często ale zmywając naczynia wykorzystuję ten czas na pielęgnację dłoni ;) Często przed nałożeniem gumowych rękawiczek do zmywania nakładam krem - tworzy się mini spa dla dłoni ;) od czasu do czasu zamiast kremu nakładam peeling-rękawiczki- i zmywam naczynia ;) Naczynia się zmywają a skóra moich dłoni ma peeling jak trzeba ;) Polecam!
     
  •  
     
    Fajny blog. Musisz pisać częściej!
     
  •  
     
    @tinkaa1987: jesli komentarze są ok to pewnie i z kosmetykami jest wszystko w porzadku ;)
     
  •  
     
    Moim zdecydowanym idolem dostępnym w PL jest wymiony przez Ciebie peeling Soraya. Również stosuję peelingi kiedy mi to odpowiada - gdy widzę taką potrzebę i również tylko na noc. Po użyciu Peelingu dokładnie nakładam na okolice nosa i brody produkt zamykający pory, od tygodnia mam coś nowego z The Body Shop - zanosi się, że będzie hit choc na ostateczny werdykt chce jeszcze poczekac.