• Wpisów: 3651
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 09:53
  • Licznik odwiedzin: 8 623 405 / 3995 dni
 
najlepszekosmetyki
 
Naprawde to aż 15 dni od ostatniego wpisu? Jeśli tak to ja się pytam co się z nimi stało, bo przecież to są dwa pełne tygodnie. Powinnam być albo zrelaksowana niczym po egzotycznym turnusie z palemką w tle, albo odrobiona ze wszystkim jak rasowa PPD; ewentualnie wynudzona po wszelkie czasy. Tyle, że nic z tych rzeczy. Relaks to dla mnie aktualnie obcobrzmiące słowo które na dodatek nie występuje w słowniku codziennym, odrobienie się z zaległościami natury wszelakiej zajmie mi lata świetlne, a nuda ostatni raz dosięgneła mnie na lekcji WOSu w liceum. Czyli - dzieje się. A jeśli na dodatek jest się osobą która w głębi duszy uwielbia wszelki zamęt; to trzeba sobie tego "dzieje się" dołożyć solidną porcję na talerz... dlatego też mili moi drodzy donoszę, że zrobiłam come back to school i uskuteczniam ósemki na placu. Kto domyślny ten już wie, a ten kto nie to mu powiem, że bycie motocyklowym plecakiem już nie wystarcza, a tęsknie spoglądająca na mnie z garażu osobista bestyjka skutecznie motywuje do działania. Więc ostatnie dni mijają mi na "praktyka czyni mistrza i siniaki więc keep calm and practice". Mentalnie czuje się jakbym wskoczyła do kapsuły czasu - przed oczami stoi mi obrazek nauki jazdy na rowerze, siniaki na kolanach, czysta dziecięca radocha i duma z pozornie błahych osiągnięć. Jak to mówią - szczegół tkwki w małych rzeczach, a radość z nich potrafi uskrzydlić. Nie ma też jak wyznaczanie sobie nowych celów... każdy wedle swojego planu na życie moi drodzy; żeby nie było, no! No dobra... to sobie popuściłam troszkę, już mi lepiej, wchodzę na obroty, mam co nadrabiać...

Soł...

Do dzieła!

:D

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego