• Wpisów: 3651
  • Średnio co: 23 godziny
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 09:53
  • Licznik odwiedzin: 8 571 268 / 3638 dni
 
najlepszekosmetyki
 
ZDJ_7119.jpg


Dostępność - HEBE; ja kupiłam na promocji w Biedronce.
Cena - regularna cena ok. 20 zł.
______________________________________________________

Czekałam z tą recenzją specjalnie, aby minęło te obiecywane przez producenta 14 dni; w których to miała nastąpić przemiana stóp. Dziś właśnie mijają dwa tygodnie i pędze do was z moimi odczuciami zamkniętymi w tej recenzji...

Od czego pasuje zacząć? Może od subiektywnej oceny stanu moich stóp "przed"? Nie było źle, ale nie było też idealnie. Jakieś odciski które regularnie fundują mi motocyklowe buty, wiadome zgrubienia w okolicach pięt i dużego palca. Bez dramatów, ale zdecydowanie należało się im się odświeżenie. Nie widziałam sensu w robieniu im zdjęć, bo każdy swoje stopy ma i mniej więcej wie jak wyglądają; zaoszczędze też tym bardziej wrażliwym estetycznie tego typu widoków.

Druga sprawa; moje nastawienie do produktu. Naoglądałam się zdjęć w google, naczytałam recenzji i opinii i oczyma wyobraźni widziałam te płachty skóry których się pozbęde, to całe widowisko złuszczania, gubienia skóry i "przerażających" pęknięć odsłaniających różową, miękką, prawie, że dziecięcą skórę. Nie mogłam się doczekać...

Co z tego wyszło?
______________________________________________________
ZDJ_7123.jpg


Dzień pierwszy
________________

Wysiedziałam się w foliowych skarpetkach dokładnie 70 minut. Producent zaleca maksymalny czas "zabegu" na 90 minut, więc znudzona siedzeniem w miejscu stwierdziłam, że już wystarczy i te dodatkowe 20 minut nie zrobią różnicy. Później wrócę do tego aspektu - bo możliwe, że zabrakło tych 20 minut. Samo siedzenie w foliówkach - bez efektów specjalnych. Uczucie przyjemnego chłodu, bez szczypania czy pieczenia. Po zdjęciu folii i umyciu stóp pierwsze co zobaczyłam to "zeżarty" lakier do paznokci, a drugie - zmarszczone, staruszkowe stopy. Po upływie około dwóch godzin stopy zaczęły "oddawać ciepło". To dokładnie to samo uczucie gdy w bardzo mroźny zimowy dzień po długim pobycie na mrozie wchodzimy do rozgrzanego pomieszczenia, a nasze dłonie i najczęściej twarz - "płonie". Nie zaliczam tego uczucia do nieprzyjemnych, ale musze je tu odnotować. Oprócz tego - nie wydarzyło się nic więcej.

Dzień drugi do szóstego
__________________________

Skóra na stopach bardzo się błyszczała, wyglądała na maksymalnie napiętą, była gładka - w początkowej fazie. Przy 3/4 dni w dotyku można było wyczuć, że robi się sucha, ale nic poza tym. Nie stosowałam w tym czasie kremów/peelingów do stóp. Nie chciałam niczego przyśpieszać bądź odwrotnie - przyśpieszać.

Dzień szósty
___________________________

O fakcie, że "coś powinno się już dziać" przypominaliście mi swoimi pytaniami o to. Nie działo się NIC. Żadnych pęcherzyków, żadnych zadziorków, nic nic absolutna cisza. Wieczorem zabrałam do wanny nową książkę, ciut się zaczytałam no i rozmokłam w kąpieli. Po wyjściu przez ułamek sekundy miałam w oczach przerażenie na widok swoich stóp - jakbym je ukradła jakiemuś topielcowi. Dopiero wtedy dotarło do mnie - "oho zaczęło się". Skóra jakby "podpowietrzyła się" czego ostatnim etapem miało być złuszczenie. No w końcu!

Dzień siódmy do dziesiątego
_____________________________

Rozmoknięty naskórek obiecywał solidne złuszczanie się, niestety po wyschnięciu proces ten był znikomy i w niczym nie przypominał tego co widziałam na zdjęciach z innych recenzji. Złuszczanie trwało 3 dni. Skóra nie odchodziła płatami, nie pękała. Najmocniej i najgrubiej zeszła w okolicach palców. Najsłabiej z pięt. Mogłam śmiało ubierać sandałki, gdyż złuszczanie objęło tylko podeszwy stóp i było naprawde delikatne. Naskórek łuszczył się bardzo drobniutko. Na noc profilaktycznie zakładałam skarpetki, ale nie było to konieczne.

Dla zaintresowanych wklejam linki do konkretnych, jak dla mnie ekstremalnych efektów użycia skarpet PureDerm :

3.bp.blogspot.com/(…)puredermpotygodniu.jpg…

3.bp.blogspot.com/(…)IMG_8567.JPG…

2.bp.blogspot.com/(…)IMG_8575.JPG…

Dzień dziesiąty do czternastego
__________________________________

Nic więcej się nie wydarzyło. Drobne pozostałości zrzucania naskórka usunęłam peelingiem do stóp i to by było wszystko. Stopy zrobiły się gładsze - to na pewno. Poprawił się ich wygląd. Zniknęły nagniotki od butów. Skóra zrobiła się jaśniejsza. Najsłabszy efekt był w okolicach pięt. i teraz tak; albo oczekiwałam za dużo, a moje stopy wcale nie były w takim stanie żeby uzyskać ekstremalną przemianę. Albo za krótko trzymałam skarpetki, ewentualnie produkt był już lekko "przeterminowany" - z takimi opiniami też spotkałam się przeczesując google.

ZDJ_7120.jpg


Tak czy siak; efekt i tak jest zadowalający. Po tym co widzę u siebie śmiało mogę napisać, że im bardziej umęczone, "zaniedbane" stopy tym paradoksalnie lepiej i efekt będzie wtedy zdumiewający. Produkt zdecydowanie do kupienia i przetestowania dla każdego - taka forma pedicure jest nie dość, że banalna w użyciu to na dodatek tania i dająca szybkie efekty. Czy trwałe? Okaże się. Tyle, że za jakieś dwa tygodnie powtórzę zabieg żeby upewnić się czy to co uzyskałam jest maksymalne dla moich stóp. Nawet jeśli nie uzyskam niczego więcej to i tak wolę taki rodzaj złuszczania od innych pozostałych, domowych możliwości pielęgnacji stóp!

Polecam!

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    U mojej mamy efekt 0 ale robiła maskę z Bielendy, ja miałam tą Twoja. Miałam zadbane stopy takze nie spodziewałam sie w zasadzie niczego, a tu zdziwionego bo skóra zraziła płatami, rwałam ja całymi płatkami. Naprawdę efekt sztos!  Biorę długie kąpiele i gdy pomoczylam tyle nogi to dlatego był taki efekt zaraz po kąpieli, bo stopy się megaodmiczyly, wychodziłam z kąpieli a one wyglądały jak odparzone, bez kapieli w zwykle dni tylko z prysznicem nic by sie nie zadziało
     
  •  
     
    U mojej mamy efekt 0 ale robiła maskę z Bielendy, ja miałam tą Twoja. Miałam zadbane stopy takze nie spodziewałam sie w zasadzie niczego, a tu zdziwionego bo skóra zraziła płatami, rwałam ja całymi płatkami. Naprawdę efekt sztos!  Biorę długie kąpiele i gdy pomoczylam tyle nogi to dlatego był taki efekt zaraz po kąpieli, bo stopy się megaodmiczyly, wychodziłam z kąpieli a one wyglądały jak odparzone, bez kapieli w zwykle dni tylko z prysznicem nic by sie nie zadziało
     
  •  
     
    a mnie mega mocno złuszczyło naskorek na stopach..
     
  •  
     
    najlepszy na stopy jest kwas mlekowy.ogolnie kwasy to dla mnie 8 cud swiata od kad je odkrylam.
     
  • awatar
     
     
    ZwariowanaAli
    super blog, a tak przy okazji wchodżcie na mojego bloga http://zwariowanaali.pinger.pl
     
  •  
     
    robiłam też jakiś czas temu i efekty kiepskie, praktycznie w ogóle skóra się nie złuszczała..
     
  •  
     
    moze kiedys sama wyprobuje:D
     
  •  
     
    Mamy podobne doświadczenia, moje skarpetki nie zdziałały nic, aż mi się nie chce o nich wpisu dodawać :D
     
  •  
     
    chętnie wypróbuję te skarpetki :)
     
  •  
     
    no na pewno nie miałaś dużo do zrzucenia :) u mnie gorzej to przebiega-chodze w balerinkach :D ale fajny zabieg to fakt :)
     
  •  
     
    Mam te skarpetki ale jeszcze nie probowałam ich zakladać.
    Boje sie luszczenia a codziennie jestem na basenie.
     
  •  
     
    @Tłuściochowa: tak jak ty moja droga:*
     
  •  
     
    U mnie była rewolucja!ok6dnia czulam się jakbym po igłach chodziła i od tego sie zaczęło...płatami schodzilo, wspomoglam sie  pumeksem,w sandalach aż wstyd było chodzić bo tak mi sie luszczylo,ze wyglądało jakbym chora była czy co...stopy wyglądają lepiej,jednak nadal sa twarde.no ale coz-kelnerskie,zaniedbane stopy-czego innego moglabym sie spodziewać;)nie mniej jestem zadowolona,ale dla moich stop jeszcze ze dwie takie maski by sie przydały;)
     
  • awatar
     
     
    onca
    Mam, tydzień czekało by to założyć. Ale szczerze mówiąc boję się efektu :/ Bo ta skóra wygląda strasznie!
     
  •  
     
    ja jestem tydzien po zabiegu a efekt u mnie jest taki jak na pierwszym zdjęciu który podlinkowałaś :D
     
  •  
     
    @Fit.Live.: ehhh.. tez chce!!!!
     
  •  
     
    @pink-chocolate: tez jestem ciekawa, nie znalazlam nigdzie jednak konkretnej odpowiedzi na to pytanie - chyba to kwestia indywidualna.
     
  •  
     
    @make a dream come true :): nie wiem czy to moczenie w jakims tam stopniu nie wplynelo negatywnie na zluszczanie, nastepnym razem nie bede moczyc stop tylko cierpliwie czekac :D
     
  •  
     
    Kurde te zdjęcia są drastyczne :O
     
  •  
     
    Używałam kiedyś skarpetek kupionych na allegro i nie było żadnego efektu, dlatego teraz też nie spodziewałam się cudów, jednak zaryzykowałam ;) U mnie te "bąble" na początku zrobiły się 3 albo 4 dnia na środku podeszwy i na małym palcu. Później objęły resztę stopy, ale zrobiłam błąd, że zrywałam tę skórę, bo podobno nie można :( Efekt nie jest jakiś spektakularny, pięty wyglądają trochę lepiej, ale odciski zostały, więc spróbuję jeszcze raz :D
     
  •  
     
    oo to mnie zaskoczyłaś, myślałam że u każdego tak ta skóra schodzi strasznie mocno ;)
     
  •  
     
    U mnie tez bez super efektu. Po namoczeniu troche zaczelo sie luszczyc na pietach wiec pomoglam skubaniem, ale bez rewelacji. Zanim zluszczyl mi sie caly naskorek to na.pietach narosl nowy. Podejde do tematu jeszcze raz.po powrocie z wakacji.
     
  •  
     
    Ja jestem tydzień po skóra zeszła mi z całych stóp i teraz stopy mam jak niemowlak a stanem pięt jestem zachwycona!
     
  •  
     
    Ja jestem bardzo zadowolona z tych skarpetek, skora schodzila jak na zdjeciach. Nogi sa gladkie i odswiezone. Ciekawi mnie co ile mozna powtarzac taki zabieg?
     
  •  
     
    Masz rację, efekt lepszy jak stopy przed pozostawiały wiele do życzenia ;) U mnie złuszczanie zaczęło się wtedy jak się własnie wymoczylam w wannie :) Pozniej będąc w basenie też sie rozmokly i skóra płątami zaczęłą schodzić. Mogli dopisać że należy stopy moczyć, od tego czasu codziennie je moczyłam w ciepłej wodzie i po 7 dmiach jest super, a jeszcze skóra schodzi. Trzymałam 90 minut, a na ta folie założyłąm grube skarpety.
     
  •  
     
    @NieAnonimowa KosmetoHoliczka: dramatu moze nie bylo, ale jednak jako jednostka cwiczaca duzo mam klopoty ze stopkami:)aaa i zapomnialam napisac trzymalam 80 minut:)moze do pupci niemowlaka nieco mi brakuje, bo calosc mnie potrzebuje regeneracji, ale roznica wyczuwalna nastapiwszy:)
     
  •  
     
    Kurde, a ja nadal ich nie kupiłam :D Trzeba to zmienić :[
     
  •  
     
    mi wczoraj zaczęła schodzić skóra z palców(robiłam w niedzielę) i wygląda to tragicznie, nie ma mowy o odkrytych butach, wzbudziłabym przerażenie u ludzi, mam nadzieję że złuszczanie dojdzie do pięt bo na tym mi najbardziej zależało
     
  •  
     
    Ja siedzialqm z nimi 90 minut i po kilku dniach skóra zrobiła się szorstka ale samo nic nie odchodzilo... Zaczęłam skubac opornie szło wiec namoczylam stopy w ciepłej wodzie zaczęła odchodzić platami ale tylko ze środkowej części podeszwy...tam gdzie wcale nie było to konieczne pięty wyglądają chyba gorzej bo skóra się przesuszyla jakby popekala ale nic nie schodzi :/ dziś bd znowu moczyć może coś pomoże :/
     
  •  
     
    @Pani_Kota: alleluja !! :D :D slyszalas o nim cos?
     
  •  
     
    @NieAnonimowa KosmetoHoliczka: to wlasnie kupiłam, razem robilysmy, strasznie brzydkie ma te piety :(
     
  •  
     
    Ja miałam efekty jak na tych zdjęciach prawie :) Na szczęście robiłam to kiedy jeszcze na sandałki czas nie przyszedł :)
     
  •  
     
    @Sadunia: dziekuje dziekuje, spróbuje! :D A miałaś mocno narosniety naskórek? Szorstki w dotyku, etc etc? :D Nowa skóra jest różowa i mięciutka jak pupcia niemowlaka? :D
     
  •  
     
    @N .: korcilo mnie żeby zrobić zdjęcia, ale jest tego tyle w necie, że po co i swoje stopy obrzydliwe dokładac? :D :D
     
  •  
     
    @gustosuerte: o niee tylko nie żyletka :o kup jej te skarpety, żaden koszt a z tego co widziałam w google - wlasnie takie mocny narośnięty naskórek to jest dla nich wyzwanie.
     
  •  
     
    elizka, potworze:) powiem ci w sekrecie, ze dzien przed toba sprobowalam tej magii i podziele sie wrazeniami, a co:) co prawda mialam innej marki bo lbiotice zaufalam, ale wizualnie byly takie same - w zielone stopki<3 nie podchodzilam do sprawy rownie naukowo jak ty, ale wrazenia mam podobne, przez pierwsze dni wygladaly jak obklejone folia, blyszczace i lekko suche, a jak ruszylo! stary!!! mialam traume sciagania skarpetek po zumbie hahaahah:) wiec albo mialas bardziej zadbane stopki niz ja;) albo sprobuj lbiotice! rzadzi:)
     
  •  
     
    N .
    szczerze mówiąc te zdjęcia są obrzydliwe i Twój opis w zupełności mi wystarcza haha :D
     
  •  
     
    ja dopiero jestem 2 dzień po ''zabiegu'' mi tam jakos strasznie na tym nie zależy, mam znoscne stopy wiadomo ze teraz  wlecie sa gorsze bo dużo chodze na boso, ale moja mama ma masakryczne ;/ była i u kosmetyczki, nawet probowala żyletką to ścinać :| i nci nie daje, ciekawe czy jej to pomoze chociaż troszkę, czytałam kiedyś o jakims kremie który można dostać w aptece, cos na P :D ze podobno jest swietny tylko z anic nie mogę sobie nazwy przypomnieć :D