• Wpisów: 3651
  • Średnio co: 16 godzin
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 09:53
  • Licznik odwiedzin: 8 463 344 / 2475 dni
 
najlepszekosmetyki
 
Pamiętacie gdy plotakarski światek zelektryzowała informacja o rozwodzie Aniston-Pitt? Pamiętacie szał w USA, dwa dzikie obozy i manifestacyjne koszulki "Team Jolie" vs "Team Aniston"? Dzisiejszą modną część blogosfery można śmiało podzielić na "Team Balmain" vs "Team Bzdura". Świetne zjawisko - jedni zaślepieni logiem/metką/chwałą płynącą z posiadania czegoś co za miesiąc nie wzbudzi już żadnych emocji, podczas gdy drudzy zaglądają im w portfel i pukają się w czoło; a wszystko oczywiście w agresywnym wydźwięku, co jest dla mnie najbardziej w tym wszystkim przykre... chciałoby się i jednym i drugim powiedzieć - zjedz Snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć. Albo chińszczyznę z makaronem ryżowym...

905564_912414042128192_829466362049553089_o.jpg


...z niestety z sosem ze słoika, bo na własne kulinarne cudotwórstwo czasu zabrakło. Więc nie jest ani fit, ani bio, ani eko - czyli nie wpisuję się w aktualny trend, ale jakoś to przeboleje, a wy mi wybaczycie. W ramach przekupstwa wklejam Dida w akcji pt. "zrób sobie selfie z kotem". Jest mały aktor z tej mojej mendy...

12185325_483728391788951_2243107286413505638_o.png


No i jesienią jest niezastąpiony - nie wiem jak człowieki bez-didkowe radzą sobie w listopadzie; zbiorze poniedziałków z całego roku (wpadło mi dziś to stwierdzenie w oko na fb i bardzo spodobało). Wiadomo - jest gorąca czekolada, wódka, grube skarpety, świeczki YC, słoiki xxl pełne Nutelli, drugie połówki płci obojga i inne rozgrzewacze; ale tak bez kota? Bez kota jesień jakaś taka nie pełnowartościowa mi się wydaje, zbyt mało mrucząca... no, ale jeśli na samą myśl o małym, futrzastym, neurotycznym dominatorze na czterych łapach w zestawie z kuwetą; dostajesz wysypki... hmm... to jedyne co może Ci jeszcze pomóc w starciu z mglistą rzeczywistością jest wanna pełna piany pachnącej Cieniem...

ZDJ_2136.jpg


ZDJ_2137.jpg


Konkretyzując; to pachnąca jednym z wariantów LIDLowskich płynów CIEN. Istne perełki. Po wielu przelotnych romansach z cudami do kąpieli które obiecywały wszystko, a dawały jedynie wysoki rachunek w kasie w Rossmannie - byłam wierna soli do kąpieli z Biedronki. Przyszedł czas zdrady i robienia zapasów CIENia; szczególnie wersji jaśminowej która dla mnie z jaśminem ma niewiele wspólnego, ale pachnie tak, ale tak... ale tak, że mrau - pozostając w kociej tematyce...

ZDJ_2155.jpg


Cenowo - około 7 zł. Szukajcie wszędzie po kątach w Lidlu; u mnie raz widzę je w dziale z kosmetykami, a raz obok mrożonek. Taka sytuacja...

:D

No ale my tu gadu, gadu... a zmierzch i mgły opanowują już na dobre to co za oknem czyli piąta na zegarze wybije lada moment, a jak piąta w czwartek to... to? To trening!!! Żadne czekolady, żadne wieczoro-umilacze nie robią tak dobrze jak porządne potrząśnięcie tym i owym za pomocą żelastwa...

:D

12193806_912423885460541_5263925348993821288_n.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego