• Wpisów: 3651
  • Średnio co: 16 godzin
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 09:53
  • Licznik odwiedzin: 8 467 472 / 2509 dni
 
najlepszekosmetyki
 
Jeśli podobnie jak ja - coś tam sobie kombinujesz, znaczy się trenujesz na siłowni/zajęciach fit/zumbie/crossficie i całej reszcie - i lubisz od czasu do czasu, dla motywacji, lepszego samopoczucia we własnej skórze czy dla samej zasady zakupu nowego ciucha; zrobić właśnie TO - kupić kolejną parę legginsów czy kolejne "coś"; mam dla Ciebie (o ile jeszcze nie wiesz) njusa, że Lidl ma dla nas takowe cosie.

Mój typ - legginsy 7/8 i sportowy biustonosz. Godne uwagi. Ze względu na cenę (szał), wykonanie, materiał i jakość. Na legginsy polowałam jak chytra baba; nie ukrywam. I gdy połowa Polski czatowała i deptała po sobie w H&M, ja zafundowałam sobie wizytę w Lidlu i ze smuteczkiem odkryłam, że w godzinach popołudniowych cała kolekcja była dostępna, ba... wyglądała na niezmacaną, nierozpakowaną i nieporozrzucaną po całym sklepie. Zero dreszczyku emocji i euforii z upolowania ostatniej pary w swoim rozmiarze. Czyżby emerytki wyczuły większy fun na grabieży w HM?

:D :D :D

115051_01_teaserthemeworld2x1.jpg


115051_1.jpg


Donoszę, że legginsy zdały egzamin i dzisiejsze przysiadu, wygibasy i martwe ciągi które dobiły do 60 kg. Bardzo wygodne, rozmiarowo dopasowane (w końcu zrozumieli, że XS i S to małe rozmiary), wizualnie cieszące oko.


114696_01_teaserthemeworld2x1.jpg


98354_01_teaserthemeworld2x1.jpg


No i jeśli zastanawiasz się czy to w ogóle się nadaje na dłuższe używanie - powiem Ci, że ciuchy sportowe z Lidla są moimi ulubionymi z całego asortymentu jakim dysponuje...

:D

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego