• Wpisów: 3651
  • Średnio co: 16 godzin
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 09:53
  • Licznik odwiedzin: 8 463 344 / 2475 dni
 
najlepszekosmetyki
 
Listopadową porą... powspominajmy gorące, lipcowe momenty z trzytygodniowej wyprawy po Bałkanach. Oczywiście offroadowej, bo świat poza asfaltem robi się taki ogromny... Zabieram was w moje wspomnienia łowcy niewygód...
_________________________________________________________

IMG_4883.jpg


Tranzyt w teorii nie należy do najprzyjemniejszych momentów wycieczki. Trzeba to po prostu odbębnić, pokonać te setki kilometrów drogami szybkiego ruchu, zrobić to w miarę szybko,sprawnie i bezboleśnie. Jeśli podróżujesz samochodem dla którego prędkość bliska setki jest już dużym wyzwaniem - robi się "ciekawie". Masz dwa wyjścia, w sumie to więcej, ale ograniczmy się z nimi. Albo przesypiasz całą tą imprezę, albo masz na pokładzie taką ekipę, że szkoda Ci każdej minuty - więc nie śpisz, prowadzisz i nawet nie wiesz kiedy docierasz na miejsce...

ZDJ_6718.jpg


A na miejscu - zachwyt w każdej minucie, dziecięca radość, zastrzyk energii, nie da się tego opisać słowami... nawet najbardziej wymyślnymi. Są rzeczy które trzeba przeżyć, są momenty których trzeba być uczestnikiem, są wydarzenia w których trzeba być trybikiem...

IMG_6224.jpg


Nie dla mnie wypoczynek z folderu, plażowe parasole i te w drinkach z rumem. Jasne - fajnie jest wyciągnąć kopytka na leżaku, poczuć gorący piasek między palcami i dać się sponiewierać morskim falom. Tego też nie brakowało podczas tych trzech tygodni; ale rożnica jest taka, że po jednym dniu "w raju" brakowało nam, naszego raju. Bez ludzi, w miejscach z pozoru niedostępnych, dzikich, odległych od jakiejkolwiek cywilizacji.

ZDJ_6513.jpg


Najprzyjemniejsze momenty? Jeśli mam ograniczyć się do kilku to...nocleg na dzikiej plaży w Chorwacji, ogromne ognisko gdzieś w górach w Bośni, ciężka przeprawa przez wyjątkowo trudną ścieżkę w Czarnogórze ze sterami w moich rękach, promowa podróż w Albanii, bajkowa droga do Lukomiru, porażające widoki masywu Plocno i kanionu Rakitnicy...

IMG_6535.jpg


No i te million stars hotel; nic, ale to nic nie przebije noclegów w takich miejscach gdzie dosłownie miękną kolana i czujesz, że tak naprawde jesteś taki tyci tyci malutki... a dodatkowymi atrakcjami są odgłosy lasu, tropy niedźwiedzia czy nagła niespodziewana wizyta lokalersa który wyłania się z lasu o 7 nad ranem w totalnej głuszy i przynosi Ci np. poziomki...
ZDJ_6255.jpg


ZDJ_6562.jpg


ZDJ_6894 (2).jpg



IMG_5465.jpg


ZDJ_6493.jpg


To taki zarys tego jak wygląda przygoda w offroadzie. Musiałabym popełnić solidny i tłusty wpis żeby poczuć, że przekazałam wam chociaż część tego czym mogłabym się podzielić, ale czy ktoś to przeczyta? Jeśli jednak kogoś interesuje szczegółowy przebieg tej konkretnej bałkańskiej przygody czyli co, jak, gdzie - chętnie opowiem coś więcej, coś konkretniej. Zostawiam wam też krótki klip który tak w 1% oddaje fun takiej imprezy, tzn. tej konkretnej...

:D

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego