• Wpisów: 3651
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 09:53
  • Licznik odwiedzin: 8 623 230 / 3994 dni
 
najlepszekosmetyki
 



Tłukę wpisy hurtowo, cierpię na jakąś potrzebę wyrzucania z siebie wszystkiego co chciałabym wam powiedzieć, ale muszę się wstrzymywać bo wiele tematów nijak pasuje do mojego bloga który z założenia miał być kosmetyczny. Jednakże zauważam swoje skłonności do zbaczania z tematu i zadręczania was tematami maści wszelakiej.

Pozostaje mi założenie drugiego bloga - i wtedy dostanę rozdwojenia jaźni, a to może być tragiczne w skutkach albo zacznę pisać książke, taką do szuflady, ale ten pomysł też jest nijaki - pisanie w pustke mnie kompletnie nie cieszy.

A co mnie cieszy? Coraz dłuższy dzień, słońce na horyzoncie gdy wracam do domu z pracy te 15 km, pokonując je jak rasowy kierowca, Pan Didosław warujący od 17 tej pod drzwiami, perspektywa wiosny, tulipanów, żonkili i drących się kotów pod oknem...

Nie cieszy mnie natomiast aktualna zimność, zastój w handlu, moja powiększająca sie waga i brak weny do zaprowadzenia mojego tyłka na siłownie i powrót do prawidłowego trybu życia.
Oraz fakt, że Rmf Fm puszcza za każdym razem gdy wracam do domu Bruno Marsa! Oświadczam uroczyście, że nie wytrzymam kolejnego "Easy come, easy go..." o 17 na trasie między miejscowością X a Y. A co najgorsze po powrocie do domu słyszę z łazienki "Black, black... black and blue..." by mój przyszły mąż. Przecież to nieludzkie!

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego