• Wpisów:3841
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 09:53
  • Licznik odwiedzin:8 619 292 / 3974 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
W gotowości na to co piątek przyniesie!


Kurtka - http://www.sheinside.com/Black-Long-Sleeve-Zipper-PU-Leather-Jacket-p-144682-cat-1776.html
Sukienka - www.mosquito.pl
Szpilki - www.pandoria.net.pl

Jak "nie czułam" tej sukienki - bo wisiała na mnie smętnie; tak teraz po lekkim tuningu górnej części mej... uwielbiam! Siłownia przynosi same korzyści! Chociaż nie, wróć... po przymiarce lekkich, wiosennych kurtek nie miałam już takiego banana na twarzy. Wiecie jak poznać, że "idzie dobrze"? Ubierasz kurtkę która była na Ciebie idealna i okazuje się, że w barkach wygląda jak ściągnięta z młodszej siostry. No muszę wam to pokazać...

...ahoj wszystkim i niech obędzie się dzisiaj bez sztormów!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 
Taki trening jak dzisiaj to ja rozumiem!



Dawno nie bylo nic fit-silowniowego... nie bedziecie marudzic jak sobie troszke pofolguje w tym temacie?

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
... no nie było łatwo. Sprawdziło się powiedzenie do trzech razy sztuka - dwa pierwsze typy nie przeszły weryfikacji, aż za trzecim razem się udało i... i ... jest oficjalny wynik od sponsora nagrody www.sheinside.com !

Padło na... tzn. kopnęło...


www.nadiela.pinger.pl



G-R-A-T-U-L-U-J-Ę !!!

No koleżanko... świeża stówka dolarowa jest Twoja! Czekam na kontakt, wszystkim biorącym udział w zabawie dziękuje, kolejne rozdawnictwo na dniach!

Buziak dla niewylosowanych... następnym razem padnie na Ciebie!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Dzień rozpoczął się tak...


To jego ciąg dalszy musiał nosić oznaki poranka...


Top - www.sheinside.com
Spódnica - http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=23158381

http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=28691358

Szpilki - www.pandoria.net.pl

W taki czwartek jak dzisiaj to nic tylko róż, dużo kawy i czekolady...

  • awatar Lalo♥lu: pochwalę się, że mam takie same kapciuchy żyrafowe tylko w kolorze blue ;);P
  • awatar hrynia: Ale genialna spódnica !
  • awatar sylkat: slicznie;))) zapraszam do siebie;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (29) ›
 

 
Na jutrzejsze zrzucanie barw z paznokci idę z twardym postanowieniem - french! I basta! Żadnych szaleństw, wzorów, kolorów, neonów, zdobień! Null! Mam dość, po dziurki w nosie, przesyt absolutny...

...no ale później trafiam na inspiracje i przepadam...








Się sama siebie nie rozumiem czasem i czasem o wiele razy za często...

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (39) ›
 

 


Z takim arsenałem można sobie nakremować wszystko... istne kremowisko!



Ale podejdźmy fachowo do tematu i rozłóżmy je na czynniki pierwsze, a dokładniej na tubki. Skąd te tubki? Z drogerii Patrycji; www.cytrynowa.pl - a marki BioLuxe. Prawda, że nic nam to nie mówi? Kremiki wyglądają jak te najzwyklejsze z kiosku za 5 zł i wiele się nie pomylimy gdy tak pomyślimy, bo kosztują około 6 zł. Wyglądają jak pasty do zębów, mają jakieś dziwne napisy i tak naprawde niewiadomo o co chodzi i dlaczego tak wojują moją pielęgnację. No; może nie wszystkie, ale te dwa z pewnością...


Koleżanka zielona herbata i kolega aloes są moimi odkryciami kosmetycznymi tego roku. Tak jak w ubiegłym roku królował olejek jojoba z Jadwigi czy Khadi do włosów - tak teraz tron zajmują te dwa niepozorne maluchy... wiecie; miał być to Alantan, no ale wyszło jak wyszło...

Czy może być bardziej prościej, taniej i lepiej? Nie sądze, a jeśli może być to jestem pierwsza w kolejce do sprawdzenia!
_____________________________________________________

*Tonizujący krem z zieloną herbatą*

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cocoglycerides, Stearic Acid, Camelia Sinensis Leaf Extract, Cocos Nucifera Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycerin, Potassium Hydroxide, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid

*Nawilżający krem z aloesem*

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cocoglycerides, Stearic Acid, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Cocos Nucifera Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycerin, Potassium Hydroxide, Parfum, Benzoic Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid,


- Aloes na noc; nawilża, koi, skóra go dosłownie pije! Mam też bogatszą wersję z awokado, ale stosuję co 3 dni na wymianę z aloesem (o awokado też będzie pisane...)

- Zielona herbata na dzień; nawilża, tonizuje, wchłania się tak błyskawicznie, że czasem zapominam, że już nałożyłam krem. IDEALNY pod makijaż! I-D-E-A-L-N-Y !
__________________________________________________________

Aloes:

* koi i nawilża,
* zostawia skórę sprężystą, miękką, rozświetloną,
* łagodzi podrażnienia,
* dla mnie ideał po peelingu korundem,
* nie zostawia tłustej warstwy,
* nie zapycha,
* widocznie poprawia stan skóry,

Zielona herbata:

* nawilża,
* odświeża,
* zostawia matowe wykończenie,
* zwęża pory (naprawdę!),
* nie zapycha,
* nie tłuści skóry, nie zostawia żadnej warstwy,
* nie ściera się przy nakładaniu makijażu,
* delikatnie pachnie,
______________________________________________________

Chciałabym z czymś je porównać, żeby znaleźć im miejsce w kosmetycznym szeregu i ułatwić zainteresowanym określenie "czy to dla mnie, czy nie"... myślałam, że być może alantany to ta półka, ale nie. Te kremy są zupełnie inne. Jakie? Rzadko piszę - musisz spróbować, ale jeśli to coś kosztuje dużo poniżej 10 zł, ma bardzo prosty i bardzo dobry skład, nie robi krzywdy, jest tak zwyczajne, a przy okazji tak dobre... to nie mogę nie napisać - przekonaj się sama!



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (41) ›
 

 
Chociaż to do mnie niepodobne, to jedynym kolorem na dzisiaj są moje dogorywające już neonowe pazury, tak na marginesie coś trzeba z nimi zrobić, jakieś propozycje?


Sukienka - http://www.sheinside.com/Black-Sleeveless-Slim-Belt-Split-Dress-p-163478-cat-1727.html
Kurtka - http://www.sheinside.com/Black-Long-Sleeve-Zipper-PU-Leather-Jacket-p-144682-cat-1776.html
Torebka - www.etorba.pl
Szpilki - www.pandoria.net.pl
______________________________________________________

No to... let the środa begin!

  • awatar Gość: fajna klasyka :P
  • awatar #Madzik#: Piękna sukienka!
  • awatar Paulina85: @NieAnonimowa KosmetoHoliczka: Tylko, że ja jej nie zamówiłam i teraz żałuje bo miałabym na święta :/ A tak to teraz już nie dojdzie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (45) ›
 

 
Ktoś mi ukradł poniedziałek! No jak bum cyk cyk, kompletnie go nie zarejestrowałam, przemknął zanim zdążyłam otrząsnąć się z weekendowego zmęczenia. Śmieszne to i intrygujące - cały tydzień czekam na weekendowe wytchnienie, a gdy już nadchodzi to okazuje się trzy razy intesywniejszy niż dni podczas których o nim marzyłam. Absoltunie pokręcone... podobnie było i teraz. Był sobie weekend. Motocyklowy nadmienię na dodatek. Człowieki wymyśliły, że pierwszy weekend kwietnia z obiecaną pogodą jak dzwon; będzie idealny to inauguracji sezonu na dwa kółka I był... w sobotę...





Wieczorem udało się jeszcze rozpalić ognisko, przypiec kiełbaskę, powlepiać wzrok w płomienie, a nawet dostrzec zielonego, bieszczadzkiego ducha... tyle, że to już w kominku...





Niedziela natomiast była już sponsorowana przez pogodę pod psem i przez psy same w sobie występujące w roli ocieplaczy. Już wiem, że jak będzie mi kiedyś dane to muszę mieć Jack Russel Terriera, muszę!


O dziwo po powrocie w niekorzystnych warunkach, obyło się bez przewianego przeziębienia, a nawet kataru. Hmm, nie jest tak ze mną jeszcze źle. Nie pytajcie za to co robiłam wczoraj, bo było tego tyle, że całość zlała się w jedną czarną dziurę która mnie wessała. Wiem tylko tyle, że wieczorny trening był wyborny, barki pięknie rosną, kolejna kurtka nadaje się "do kosza" no i idziemy w siłę! Uwielbiam!


Podobnie jak wielbię maluchy z BioLuxe (www.cytrynowa.pl); to moje tegoroczne największe odkrycie urodowe. Od razu ostrzegam - będe się zachwycać!

www.sheinside.com


Mam nadzieje, że moja nowa czarna ołówkowa sukienia i jej towarzysze z zamówienia z SheInside; które właśnie do mnie dotarło, również będzie zasługiwać na dobre słowo... chociaż już widzę, że biała bluzka nie ma nic wspólnego z tą na zdjęciu...



Ok, tyle słowem wstępu w nowy tydzień... trzeba nadrobić zaległości, a że mam ich cały wachlarz to szykujcie się na " blogowe marudzenie" z mojej strony... i to intensywne!

Dzień dobre-popołudnie!


ps. czy coś się poprawiło w temacie blogowego psuja?
  • awatar morula: Gdzie kupiłaś te miętowe nike? :)
  • awatar morula: Gdzie kupiłaś te mietowe nike? :)
  • awatar izkaS: no fajna ta przyjazn byc musi :):) pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (41) ›
 

 
Pinger na wiosnę zafundował nam psuja. Blogowego na dodatek. Zniechęca ta blogowa persona non grata do jakichkolwiek lepszych/treściwszych/bogatszych wpisów, no bo po co się wysilać skoro jedna połowa nie widzi zdjęć, druga nie widzi w ogóle niczego, a trzecia już nawet nie zagląda, bo cierpliwość skończyła się jak kariera Dody... halo jesteście czujni, złapał mnie ktoś na trzech połowach? Testuje waszą piątkową spostrzegawczość. Prawie jak ślepy los moje nerwy. Niech ktoś mi tu obieca, że się wszystko odwróci, wyprostuje, poprawi. Nie, nie.. nie narzekam, nie wylewam gorzkich żali - mój typ nie ma tego w zwyczaju. Po cichu wam napiszę, ż stosuję metodę afirmacji, bo tak już mam, że w każdej nawet najciemniejszej i najgłębszej dziurze dostrzegam światełko... przy czym zapalam je sobie sama, bo jak mówi staropolskie powiedzenie "nikt Ci tak dobrze nie zrobi jak Ty sam". Chyba znowu robię dygresję od dygresji; prawie jak mój wykładowca z filozofii - był dla mnie mistrzem dygresji i umiejętności żonglowania nimi. Więc o czym to ja nawijałam? O psuju... taaaak. Więc jak to z nim jest? Czy komuś tutaj coś na pingu działa poprawnie? Czy robimy sobie strajk generalny i nie udzielamy się, aż ktoś w końcu tu posprząta?
  • awatar nailpolish: Ja juz od dwoch tygodni nie widze zdjec i myslalam, ze tylko ja bo jakos do tej pory o tym nie wspominal. Tez tlumaczylam sobie, ze to moze przez moje polozenie geograficzne, ale okazuje sie ze nie. Czy mozna to gdzies zglosic? Trace czas zagladajac tutaj zeby sprawdzic czy juz "sie naprawilo".
  • awatar Mooi&Gezond: Ja od dzisiaj nie widze zdjec;/ Buu...
  • awatar Angie & Lexi -Life: ja zagladam, ale co z tego jak pustki.. widze 1 wpis znajomych 2 obserwowanych albo wcale. zdjecia wcale sie nie pokazują.. wiec nie mam ochoty tu byc dlatego przezuciłam sie na blogspota.. którego powolutenku rozkrecam... http://in1one.blogspot.com super klimat byl na pingu pełno zjamosci no ale jak oni nie dbaja o portal to czemu mamy na nim siedziec i czemu maja zarabiac kase skoro nic nie robia z tym zeby bylo lepiej?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (29) ›
 

 
...czyli przegląd Mosquitowych propozycji...

Neoprenowy bomber? Brzmi jak broń masowej zagłady, ale kusi kolorem...


To muszę mieć! Bo nadal nie przeszła mi ochota na kombi-look..


Pańciowy płaszcz też kusi... tak na święta może... hmm?


A do płaszcza bombowa sukienka? Tylko który kolor?



Doradzi ktoś coś?


______________________________________________________

http://www.mosquito-sklep.pl/pl/19-nowoci
  • awatar zaplątanaa: Sukienki super, ale płaszczyk rzeczywiście jak szlafrok trochę he he :)
  • awatar xLacosteWoman: sukienka różowa lub czarna jej nie wiem który kolor ale jest obłędna! :)
  • awatar Lilka a la Lana Del Rey: SZLAFROKOWY PŁASZCZ świetny ja poluję na beżowy nie widziałam białych, SUKIENKA Z ZAKŁADKAMI CZARNA śliczna, myśle że warto też zainwestować w ten BOMBER... :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (36) ›
 

 
...gdzieś to było w jakimś czytadle i tak mi się wgrało jako synonim okresu zwanego pospolicie - totalusem niewyrobusem. Też pewnie miewacie takie dni gdy mieszacie herbatę skarpetką, mieszkanie zamykacie parasolem, a kluczyków do samochodu szukacie w zamrażarce. O już pamietam z jakiego to czytadła - Horwath i jego "Ptakon". Miłośnikom zakręconej fabuły i tematu dotykającego odwiecznej walki dobra ze złem tyle, że w kontekście nas samych - bardzo polecam. W ogóle mam do Horwatha słabość. Ale przecież nie o książkach być miało! Chociaż... zaraz, zaraz! Sprawa jest. Wzywa się towarzyszkę Katarzynę do stawienia się u mnie celem wyjąśnienia takiej pewnej sytuacji która prezentuje się następująco...


O czym mowa? Wraca sobie człowiek do domu, wytyrany po ciężkim dniu, zdjemuje buty, przechodzi przez próg i potyka się o wielkie pacziszcze (reklama mi się udziela). Chwila konsternacji - " no bo przecież nie zamawiałam niczego", od razu w reakcji obronnej się włącza, ale ciekawość ma to do siebie, że popcha człowieka, więc człowiek rwie papier na strzępy i widzi coś co rozmywa wszelkie trudy minionego dnia. Jeśli zastanawiałbyś/łabyś się kiedyś jaki byłby dla mnie najlepszy prezent - to odpowiadam, że Kasia już to wie. Książki! Wielbię, kocham, czczę! Do dzisiaj mi się lico uśmiecha na wspomnienie tego momentu. Dosłownie rozczulające, że ktoś znalazł czas żeby o mnie pomyśleć... ba... zorganizować książki, dużo książek. Wysłać je do mnie, napisać kilka słów od siebie. Rozbrajające i zdumiewające, aż się chce napisać ące jak kwiatki kwitnące na łące ale to jeszcze nie ta pora. Na razie to mi kwitną przecudnie storczyki, tfu tfu! Nie mówcie im, że wam mówiłam, bo gotowe mi zrobić na złość. Kwitną mi też nowości kosmetyczne do zrecenzowania, o stercie prasowania nie wspomnę. Nie rozumiem dlaczego nikt jeszcze nie wynalazł tego czegoś co by prasowało i składało w kostkę idealnie świeżo wyprane pranie i nie nazywało się moją mamą. Z namiętności Perfekcyjnej Pani Domu mogę robić wszystko... wszystko! Ale prasowanie jest dla mnie po prostu bezsensu, a ile czasu zajmuje. I choćbym nie wiem jak się starała to nigdy nie jest dość równo i kostkowato, o ile wiecie o co mi chodzi. Kostki w ogóle ciężkim tematem są - ta na brzuchu na przykład;do uzyskania, kostka Rubika, czy ta brukowa. Też ciężka... ok, daruje wam mojego wodolejstwa, bo już mam 193836 skojarzeń i możliwości zrobienia z tej notki tasiemca niczym Moda na Sukces; i wracam do odrabiania się z wszystkiego co nawarstwia się niewiadomo skąd. Jak się odrobię, to dorwę wyniki rozdawnictwa z SheInside, bo gdzieś tam jest już szczęśliwy posiadacz bonu na sto dolców z wizją ogromnego ciuchobrania, a ja będe tą osobą która go o tym uświadomi i raduje mnie to niezmiernie! Za nic nie wnoszący wpis serdecznie przepraszam, obiecuję poprawę, a wszystkim którzy dobrnęli do końca zostawiam zepsutego Didosława jako nagrodę za męki...


Psuje się coś ostatnio koteł okrutnie...

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
  • awatar magicblueeyes: ja mieszkam tylko kilkadziesiąt km od tych wszystkich pięknych miejsc, a tak rzadko tam bywam.... Czas to zmienić ! :)
  • awatar magicblueeyes: Pięknie tam <3
  • awatar arhminus. ♥: Czy były już ogłaszane wyniki rozdania? Przegapiłam je? :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›
 

 

Wyglądam jak on...

  • awatar NieAnonimowa KosmetoHoliczka: @Fobianka: jasne, poszukaj na blogu recenzji, pomoze wyszukiwarka wpisz haslo - kobo ;)
  • awatar Fobianka: Moja wybawicielko, powiedz mi coś pilnie, proszę! Używałaś lub miałaś styczność z podkładem z Kobo i/lub bazą pod makijaż z Kobo? :D
  • awatar Coldi: Haha :D :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
No własnie co? Każdy uzupełnia tak jak mu aktualnie piątek podpowiada. Ja w wykropkowane miejsce dopiszę - jest tak jak w każdy innym dzień tego tygodnia. Czyli szybko, intensywnie, na lekkim bezdechu, z ciągłym przekładaniem spraw niecierpiących zwłoki. Czyli nie mamy wersji - jest piątek, jest impreza. A przydałoby się, oj przydało. Piątek, impreza, makijaż... byle nie ten od Pań Grycan. Widzieliście już nową odsłonę konturowania twarzy i wyszczuplania nosa? Moje niezdarne próby opalania się na wiosnę wymiękają... i już nie uważam, że jestem zupełnie pozbawiona zdolności manualnych. Nie jestem też pozbawiona dobrych widoków na weekend. Chyba sprawdzę jak się tam mają Bieszczady na przedwiośniu, czy niedźwiedzie się już obudziły, lasy się zielenią, a połoniny jak stały tak stoją... czy tam kładą się na Bieszczadzkim krajobrazie. I może powygrzewam lico do słońca, które jak tak patrzę za okno - przestało być dziś nieśmiałe. Kolorów na twarzy wyjątkowo mi brak i chociaż nadrabiam tymi na paznokciach i szanownych czterech literach to koniec końców wypadam blado, ale nie marnie - po prostu zrzucam warstwy jak ogry co to są jak cebula. Pomaga mi w tym korund - ścieram się na wiosnę, zrzucam skórę i jaśnieję, a przy okazji młodnieję. Ho, ho to już mnie poniosło. No, ale przy piątku to człowieka ponieść może - ma do tego absolutne prawo!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 


I okrutnie uwielbiam swoje neonowe pazury, a na dodatek w tej odsłonie po raz pierwszy czuje, że lubię migdały - miałyście absolutną rację krzycząc na mnie i moje kwadratowe łopatki. Widzicie; słucham się was... dziękuje!


________________________________________________________

Zacny portfelik - www.nietuzinkowo.pl
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (32) ›
 

 
...dziś powiewa bielą i czernią...


...przepraszam widownię, ale się ciut pogniotłam w dolnych partiach...



Spódnica - www.mosquito.pl
Bluzka - Ideal
Szpilki - www.pandoria.net.pl
Naszyjnik - http://allegro.pl/naszyjnik-gwiazd-naszyjnik-kolko-srebro-grawer-i4046065778.html
  • awatar NieAnonimowa: @param333: zdecydowanie lepszy wybor.
  • awatar param333: @NieAnonimowa KosmetoHoliczka: właśnie szukam jakiś dobrych i nie drogich, chyba jednak zdecyduję się na cubus albo h&m dzięki
  • awatar NieAnonimowa: @param333: sa dobre tak do 4 prania, mocno sie rozciagaja niestety :( kupuje na allegro, ale jesli masz ochote na takie basici to tylko cubus!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (28) ›
 

 
Prosto z SheInside!


Niech no ja tylko dorwę tę kieckę... auuu, będzie furczało!



A wam przypominam o trwającym rozdaniu...


Info i zgłoszenia tutaj -> najlepszekosmetyki.pinger.pl/m/21489034
  • awatar Gość: piękne ciuszkiD:
  • awatar Mała-cholera-blond: sukienka absolutnie w moim stylu :)
  • awatar forbiddenparadise: @NieAnonimowa KosmetoHoliczka: bardzo ją polecam, już kilka osób mnie o nią pytało i zawsze twierdziły, ze wyglada jak z prawdziwej skóry.Identyczna tylko że skórzana była w Zarze:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Nie nie... absolutnie nic z tych rzeczy jak zapychanie, zaskórniki, świecąca skóra. Byłeś i jesteś moim absolutnym faworytem, ulubieńcem niespodziewanym...


Naprawdę nie planowałam żadnej zmiany, nie szukałam dziury w całym, to nie tak jak myślisz! Po prostu zupełnie przypadkiem pojawił się on...


*Bioluxe intensywnie nawilżający krem z aloesem*

http://cytrynowa.pl/pl/p/Bioluxe-Intensywnie-nawilzajacy-krem-do-twarzy-z-organicznym-ekstraktem-z-ALOESU-40ml/558

Miał być nic nie wnoszącym w moją pielęgnację kremikiem za 6 zł, kupionym ot tak przy okazji bardziej treściwych kosmetycznych uzupełnień braków... a okazało się, że stał się hitem spośród nich i Twoim największym zagrożeniem. Nie, nie zrywam z Tobą, ale po kilku spotkaniach z nim chcę więcej i więcej i jestem coraz bardziej zachwycona, a moja skóra aż bije blaskiem! Może to korund, może to bioluxe, a najprawdopodobniej ich połączenie, ale już teraz musisz wiedzieć - mamy problem, bo nie mogę używać was obu na raz...



A tak na poważnie... recenzję komuś tego "nic-nikomu-nie-mówiącego" kremu z aloesem?
  • awatar magicblueeyes: Ciekawy ten drugi krem....
  • awatar --frustratka --: Już 3 koleżankom go poleciłam !
  • awatar --frustratka --: Krem robi furorę. U mnie sprawdza się rewelacyjnie. Za pierwszym razem, skóra aż piła go, tak potrzebowała nawilżenia. A teraz po kilku dniach wreszcie mam ładną, nawilżoną buzię. a w paczce miałam jeszcze słodką miłą niespodziankę!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (34) ›
 

 
Jeśli mnie ktoś nie podgląda, to tu poogląda! O ile chce...












No i jakby co to zapraszam, chętnie was też poinwigiluje...

http://instagram.com/elizapyciak

  • awatar Vanalika76: ...miłe co piszesz. Teraz jednak -cudnie wycukrzona - wracam do inwigilacji Twych zapiskow :-) Ps. Farba-cud zakupiona, blondupierzenie przybyyywaj!
  • awatar NieAnonimowa: @Vanalika76: odwdzięcze się porcją lukru i napisze, że chociaż przez skrzynkę przewija się wiele osobliwości i osobistości, to na Ciebie jakos mocno uwage zwróciłam :D i wgrałaś mi się w głowę... :D :*
  • awatar Vanalika76: ...jak zawsze niezawodna i życzliwa - dziękuję bardzo Elizko. Dziękuję oczywiście za odpowiedź, tudzież Twoje obiektywne rady względem farby. Wart podkreślenia jest również fakt, że jako nieliczna nigdy nie ignorujesz zapewne po raz setny zadawanych pytań i wiem, że zawsze mogę liczyć na feedback od Ciebie. To godne zaakcentowania, stąd powyższa dygresja :-) A musisz mi wierzyć, że nie jestem gołosłowna w tym momencie, albowiem suszyłam Ci już również w tym temacie głowę jakieś 723 dni temu, kiedy to "zapoznałyśmy się" na Pingerze i od kiedy jestem Twoją wierną czytelniczką albowiem posty Twe nie dość, że interesujące to stylowo-literacko dopieszczają w każdym calu mój poniekąd specyficzny gust. Pozdrawiam serdecznie i tak trzymaj - Iwona
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (34) ›
 

 
Co łączy piaskowanie felg samochodowych z kosmetyką twarzy?

Korund.

A czym jest ten korund?

Jest to minerał, tlenek glinu, a jego stopień zmikronizowania rozróżnia typ i sposób jego użycia jako ścierniwa. W kosmetyce używany jest ten mikronizowany. Ma postać pyłku, pozornie ultradelikatnego. Tyle nam na razie wystarczy o nim wiedzieć...


O korundzie słyszałam od jakiegoś czasu. Z każdej strony wyłapywalam wpisy na blogach, niektóre z was donosiły mi o tym "cudownym" sposobie na gładką skórę, opisy również kusiły, nie wspominając o cenie. Tylko wydawał mi się po prostu kolejnym ścieraczem, a przecież mój peeling z kawy mielonej tak dobrze się sprawdzał, więc po co miałabym znowu wywracać pielęgnację cery do góry nogami? Było tak aż do momentu gdy nagle zawitała wiosna, słońce rozjaśniło wszystkie kąty, i okazało się, że przyda mi się gruntowne odgruzowanie twarzy. Szperacz internetowy znowu wychwycił hasło "korund", a rozum stwierdził - raz kozie śmierć!

Za szaloną kwotę 3,50 zł kupiłam 50 gr korundu na Cytrynowej: http://cytrynowa.pl/pl/p/Korund-najlepszy-peeling-50g/333


Zdoktoryzowałam się kilkunastoma wpisami z blogów, namieszałam sobie kompletnie w temacie dozowania, używania, częstotliwości etc; i postawiłam na swoją kosmetyczną intuicję.

Co wyczytałam:

- używać raz w tygodniu,
- używać 2 razy w tygodniu,
- dozować w stosunku 1:3, 1:5, 1:6 ...
- skóra po zabiegu będzie mocno podrażniona,
- skóra po zabiegu będzie lekko czerwona
- nie wykonywać peelingu mocno,
- masować energicznie,
- uwaga; można zrobić sobie krzywdę!
- stosować z żelem myjącym/olejem/kwasem hialuronowym/mleczkiem do twarzy...
- stosować tylko z produktami naturalnymi,
- po zabiegu mocno nawilżać,
- po zabiegu nałożyć coś okluzyjnego,
- po zabiegu stosować tylko naturalne produkty...
- skóra jest bezczelnie gładka "po",
- efekt zadziwia, zaskakuje!

No i człowiek głupieje!


Na czym stanęło?

- wacik + olejek jojoba + korund...
- mniej więcej 1:3 - 1 (korund) : 3 (olejek)...
- skóra była wcześniej oczyszczona, rozmiękczona w kąpieli...
- no i do dzieła!
- masujemy, masujemy, ścieramy...
- przyjemne uczucie...
- coś "nie czuję" tego fenomenalnego ścierania,
- dodałam odrobinę korundu...
- chyba już dość, spłukujemy...
- mam korund w zębach...
- ok, gotowe, zaraz dziabnę kremu aloesowego (który tak na marginesie zrobił na mnie większe wrażenie niż sam korund!) tylko jeszcze kuknę do lustra jak tam efekt i czy przypadkiem nie straszę...

No właśnie, jaki był efekt?

Szczerze? Taki sobie, ale dający otwartą furtkę na coś więcej. Skóra nie była nawet zaczerwieniona, o podrażnieniu nie ma mowy. Gładkość? Tak była gładka. Do tego lekko rozjaśniona, bardziej promienna. Ale żadnego wielkiego wow, ah, oh! Natomiast... na drugi dzień rano było znacznie lepiej. Widać było po skórze, że coś zrobiło jej dobrze - w ogólnym rozrachunku. Zupełnie inna niż po "normalnym" peelingu. Zniknęła "po-zimowa" szarość i nijakość. Makijaż wyglądał lepiej. Oddałam część honoru korundowi, ale widocznie jako istota gruboskórna mogę pozwolić sobie na więcej, więc zaszaleję i pojutrze powtórzę proces, bo przecież tyle osób nie może się co do niego mylić!
  • awatar Mała-cholera-blond: no o tym,że z owocami to właśnie słyszałam, ale przecież owoce to kwas,a soda to zasada :) czyli jedno przeczy drugiemu :) ja bym uważała :) ja miałam do grudnia śliczna buzię samej się sobie podobałam :) a od stycznia się męczę. już mi ręcę opadają :)
  • awatar Mała-cholera-blond: ja od jakichś 2tyg używam właśnie korundu. poza tym mam też kawitację , więc na zmianę walczę w domu o ładną cerę :) profesjonalne zabiegi u kosmetyczki też zaliczam,ale wiadomo, koszty dlatego próbuję w domu :) i nie jest źle :)
  • awatar Mała-cholera-blond: Humuhumunukuapua'a : czytałam,że mikro robiona sodą raczej nie przynosi efektów, a stosujesz samą sodę?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 
Wczoraj był wielki błękit...


Wielkie żarcie...


I wielkie domowe urody reanimowanie...


Ktoś chętny do poczytania o tym ostatnim?

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar NieAnonimowa: @I follow you: pandoria.net.pl ... i sa idealne!
  • awatar #Madzik#: Fajny zestaw :)
  • awatar Gość: Gdzie Kupiłas te szpilki i jak sie noszą jeśli moge zapytać?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Ekipa do zadań specjalnych tj. włosowych; prosto z www.cytrynowa.pl melduje się !


W szeregu stawili się:

- olejek do włosów na bazie oleju łopianowego Bania Agafii


- Khadi którego nie trzeba nikomu przedstawiać... (chyba?)


- odżywka do włosów w pudrze Kapoor Kachli; nie mogłam się powstrzymać, no bo jak to tak w pudrze?


- szampon-balsam Bania Agafii (niepoprawny politycznie jak i olejek), nawilżający i odżywiający.


No to załoga... do roboty!

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›